Reklama

Reklama

Majówkowa akcja szczepień. Michał Dworczyk: Będą dodatkowe dawki w punktach

- W związku z dużym zainteresowaniem Polaków akcją "Zaszczep się w majówkę" dostarczymy dodatkowe szczepionki do mobilnych punktów szczepień - powiedział w rozmowie z Interią szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk. Początkowo minister mówił o co najmniej 500 dawkach, później zadeklarował, że dodatkowych szczepionek będzie po 1000 dla każdego z punktów.

Reklama

Trwa akcja "Zaszczep się w majówkę" - wszyscy mający aktywne e-skierowanie, mogą do poniedziałku zaszczepić się preparatem firmy Johnson & Johnson w mobilnych punktach bez wcześniejszego umawiania się. Około południa w Poznaniu osiągnięto limit osób chętnych do zaszczepienia w mobilnym punkcie. Z kolei na Rynku Głównym w Krakowie w kolejce czekało jednocześnie ponad 1000 osób. Bardzo duże zainteresowanie jest również w Gdyni i w Warszawie.

Reklama

- To jest dobra informacja, że Polacy chcą się szczepić. Tylko zaszczepienie dużej części populacji pozwala mieć nadzieję, że pandemia się skończy - powiedział Dworczyk.

Dodatkowe szczepionki

Do każdego z 16 mobilnych punktów szczepień dostarczono 2,5 tys. szczepionek przeciw COVID-19 firmy Johnson&Johnson. Jak dowiaduje się Interia, punkty mogą spodziewać się kolejnych dostaw. 

- W związku z dużym zainteresowaniem Polaków akcją "Zaszczep się w majówkę" dostarczymy dodatkowe szczepionki do mobilnych punktów szczepień - przekazał minister Dworczyk. Jak zaznaczył początkowo w rozmowie z Interią, miało być to co najmniej 500 dawek dla każdego z punktów. Ostatecznie zdecydowano o dodatkowym tysiącu szczepionek dla każdego z punktów. Dostawa planowana jest na niedzielę rano - przekazał szef KPRM na Twitterze.

Jak skorzystać ze szczepienia w ramach akcji "Zaszczep się na majówkę"? Oto szczegóły

Tylko Johnson & Johnson

W mobilnych punktach podawane są tylko preparaty firmy Johnson & Johnson, bo jako jedyne z dostępnych szczepionek przeciw COVID-19 są jednodawkowe. - Nie planujemy w ramach majówkowej akcji wykorzystania w mobilnych punktach preparatów innych firm, bo to generowałoby problem z drugą dawką. W przyjętym przez nas systemie jest ona podawana w tym samym punkcie, gdzie pierwsza - tłumaczył Dworczyk. A po długim weekendzie mobilne punkty szczepień znikną. 

Na antenie Polsat News minister mówił wcześniej, że wielu chętnych na szczepienie w mobilnym puncie jest we wszystkich województwach. - Do tego stopnia, że mniej więcej od południa służby z urzędów wojewódzkich informują kolejnych przychodzących, że zapraszają na jutro, że dziś nie można się już zaszczepić - powiedział Dworczyk. - Dzieje się tak dlatego, że w tych punktach mobilnych jest określona liczba personelu medycznego i przygotowana określona liczba szczepionek i po prostu nie ma sensu, by takie osoby stały w kolejce. Jutro i 3 maja będziemy kontynuować tę akcję - dodał. 

Z danych rządowych wynika, że w Polsce wykonano blisko 11,5 mln szczepień przeciw COVID-19. W pełni zaszczepiono niemal 3 mln osób.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje