Reklama

Reklama

Łukasz Szumowski: Na szczęście nie jestem na miejscu Adama Niedzielskiego

- Na szczęście nie jestem na miejscu ministra Adama Niedzielskiego. Trafił na niezwykle trudny okres - mówił w "Gościu Wydarzeń" na antenie Polsat News były minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Zdaniem byłego ministra Polska "zawsze wybiera drogę środka" i lepiej radzi sobie z epidemią niż jej sąsiedzi. 

Reklama

- W Polsce dzięki temu, że balansujemy i zawsze balansowaliśmy między otwarciem tego, co niezbędne, a rozsądnym zachowaniem, udało nam się tak naprawdę z jednej strony doprowadzić do sytuacji, że nikomu nie zabrakło respiratorów i miejsc w szpitalach. Z drugiej strony, patrząc na wyniki ekonomiczne, to Polska radzi sobie, jak na tragiczną sytuację, w miarę nie najgorzej - powiedział Szumowski w "Gościu Wydarzeń" Polsat News.

- Jeżeli popatrzymy na liczbę zgonów na milion mieszkańców, to Polska jest naprawdę w nienajgorszej sytuacji. Każdy zgon jest tragiczny. Natomiast to, co my robiliśmy, to chociażby przygotowanie do kolejnych szpitali polowych -  mówił.

Szumowski zwrócił też uwagę na pacjentów, którzy w obawie przed covidem nie zgłaszają się do szpitali z innymi dolegliwościami. 

- Jak rozmawiam z pacjentami, którzy dwa lata czekają na zabieg, to odpowiadają: "może jeszcze nie teraz". To bardzo złożone historie. W zeszłym roku w mojej klinice wykonaliśmy 500 zabiegów ablacji, a normalnie wykonuje się 800 takich zabiegów. Covid ewidentnie dotknął wszystkich - dodawał Szumowski.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w czwartek o 9073 nowych przypadkach koronawirusa w Polsce. Zmarły kolejne 273 osoby. 

Łącznie dotychczas odnotowano w naszym kraju 1 614 446 zakażeń SARS-CoV-2 i 41 582 zgony. Ponadto podano już 2 384 794 dawek szczepionki przeciw COVID-19.

Czytaj więcej w Polsat News

Rozlicz pit online już teraz lub pobierz darmowy program

Ładowanie...
Ładowanie...

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne