Reklama

Reklama

Kto może zlecić testy na koronawirusa? Wiceminister: Każdy lekarz

Zarządzenie prezesa NFZ zostało już podpisane. Oznacza to, że tak naprawdę każdy lekarz może kierować pacjenta na testy. Mówimy tu także o finansowaniu testów dla medyków – powiedział w niedzielę w Polsat News wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.

Wiceminister Cieszyński, pytany o to, od kiedy wchodzi w życie finansowanie testów na koronawirusa we wszystkich placówkach medycznych i jak to będzie wyglądać, Cieszyński odpowiedział: "Zarządzenie prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ), które kieruje ten strumień pieniędzy do placówek służby ochrony zdrowia, zostało już podpisane".

"To oznacza, że tak naprawdę każdy lekarz może kierować tego pacjenta na testy. Mówimy tu, oczywiście, także o finansowaniu tych testów dla medyków" - wyjaśnił. Wiceminister zaznaczył, że "te laboratoria funkcjonują, ale też kolejne będą dołączane w najbliższych dniach".

Reklama

"Chodzi o zapewnienie stabilnego źródła finansowania, aby każdy, kto powinien mieć test wykonany, czyli osoby, które miały kontakt z innym pacjentem albo mają objawy, żeby miały od razu dostęp do tych testów. Zostały udrożnione pewne kwestie, które do tej pory sprawiały, że testów było wykonywanych mniej. To od razu widać w liczbach, czyli 60 proc. więcej testów wykonywanych dziennie" - zaznaczył.

Testy dla medyków

Cieszyński dodał, że znowelizowane zarządzenie prezesa NFZ oznacza też lepszy dostęp do testów dla pracowników medycznych.

Dotychczasowe przepisy przewidywały, że NFZ rozlicza wykonanie testów na obecność koronawirusa w laboratoriach szpitali umieszczonych na wykazie prowadzonym przez dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ w porozumieniu z wojewodą. Dzięki wprowadzonym w sobotę zmianom testy mogą być wykonane nie tylko dla pacjentów tych szpitali, ale także dla pacjentów i personelu medycznego wszystkich pozostałych placówek szpitalnych w Polsce.

"Zarządzenie prezesa NFZ zostało już podpisane. Oznacza to, że tak naprawdę każdy lekarz może kierować pacjenta na testy. Mówimy tu także o finansowaniu testów dla medyków" - powiedział w Polsat News Cieszyński.

"Oczywiście, przygotowujemy specjalne rozwiązania dla personelu medycznego, ponieważ medycy - ale też przedstawiciele służb państwowych, mówię tu o policji, o straży granicznej - są dzisiaj na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem i dlatego takie specjalne rozwiązania już są przekazane do realizacji, czy już są wdrożone" - zapewnił Cieszyński.

Wiceminister zdrowia zapowiedział, że "kolejne też będą wdrażane". "Myślę, że to będzie najlepszy moment na to, aby szczegółowo odnieść się do tych postulatów Naczelnej Rady Lekarskiej" - dodał.

"Nie ma propozycji kolejnych obostrzeń"

Wiceminister zdrowia był pytany także o to, czy należy się spodziewać kolejnych ograniczeń. "Na ten moment nie ma jakichkolwiek propozycji" - powiedział Cieszyński. Dodał, że sytuacja jest monitorowana i ewentualne nowe zalecenia będą wydawane stosownie do potrzeb.

Jak zaznaczył, gdyby dotychczasowe wytyczne, obowiązujące w większości do 11 kwietnia, streścić w jednym zdaniu, to "sprowadzają się one do prostego komunikatu: zostań w domu". Zaznaczył, że ograniczenia w Polsce wprowadzono na podstawie doświadczeń innych krajów.

"Patrzymy na to, co się sprawdza, ponieważ naszym kluczowym celem jest ograniczenie liczby kontaktów między naszymi obywatelami, ponieważ tylko to pozwoli nam na ograniczenie transmisji, rozprzestrzeniania się koronawirusa w Polsce" - dodał.

Zwrócił uwagę, że według informacji od sieci handlowych klienci rzadziej chodzą do sklepów, lecz robią większe zakupy.

Do 11 kwietnia obowiązuje zakaz zgromadzeń, restrykcje obejmują także przemieszczanie się z wyjątkiem dojazdu do pracy i prac rolnych. Od 1 kwietnia obowiązują kolejne obostrzenia, w tym ograniczenie liczby osób w sklepach, zamknięcie zakładów usługowych czy zakaz wychodzenia z domu osobom niepełnoletnich.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy