Reklama

Reklama

Krynica-Zdrój: Otwarto stok narciarski. Przybyły tłumy

W weekend w Krynicy-Zdroju (woj. małopolskie) został otwarty jeden ze stoków narciarskich. Fani zimowego szaleństwa, mimo pandemii, tłumnie stawili się na miejscu. Media społecznościowe obiegły zdjęcia, na których trudno dostrzec stosowanie się do zasady społecznego dystansu. Policja zapowiada kontrole.

W weekend w Polsce zagościła zimowa aura - termometry pokazały temperatury poniżej zera, spadł też pierwszy śnieg. Z warunków pogodowych i pierwszych ośnieżonych stoków postanowili skorzystać m.in. fani narciarstwa (przypomnijmy - rząd zdecydował, że stoki narciarskie i wypożyczalnie sprzętu narciarskiego mogą być otwarte).  

Tłumy na stokach

Reklama

W Krynicy-Zdroju w niedzielę (29 listopada) uchwycono na zdjęciach kolejkę narciarzy, którzy czekali do wyciągu Słotwiny Arena. Fani zimowego szaleństwa oblegali wejście bez zachowania dystansu społecznego. Na profilu miasta na Facebooku pojawiło się również nagranie, na którym także dobrze widać dziesiątki oczekujących. 

Inne kadry z Krynicy-Zdroju można było zobaczyć m.in. na zdjęciu udostępnionym przez Damiana Radziaka, fotoreportera Radia Kraków, czy dziennikarza portalu 300polityka.pl Michała Olecha, który zwrócił uwagę, że widok z kamer u podnóża stoku był przez chwilę niedostępny.

Obowiązuje reżim sanitarny

A jeszcze tego samego dnia zarządcy stoku przypominali o zasadach obowiązujących w sezonie zimowym 2020/2021. To zakrywanie ust i nosa, utrzymanie dystansu - w kolejkach do wyciągu, kas czy po jedzenie, a także nie zasłanianie przesłon w wyciągu. 

Wprowadzone przez rząd obostrzenia przewidują również, że na jednym krzesełku wyciągu mogą siedzieć osoby zamieszkujące w jednym gospodarstwie domowym, mające wspólny nocleg lub wspólnie podróżujące do stacji turystyczno-narciarskiej, przy czym "istnieje bezwzględny obowiązek zasłaniania ust i nosa przez wszystkich korzystających z wyciągu".

Dla turystów pozostają jednak zamknięte hotele i placówki gastronomiczne.

Policja zapowiada kontrole

Rzeczniczka policji w Nowym Sączu Iwona Grzebyk-Dulak zapowiedziała, że patrole policyjne będą częściej pojawiały się na stokach narciarskich.

- Od dzisiaj będziemy częściej na stokach narciarskich. Niedługo ruszają też patrole policjantów na nartach. Kontaktujemy się z zarządcami stoków narciarskich, aby w swoim zakresie zadbali o bezpieczeństwo i o przestrzeganie nowych obostrzeń, aby zasady zostały zachowane - wyjaśniła rzeczniczka nowosądeckiej policji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje