Reklama

Reklama

Kosiniak-Kamysz: Szczepienia przeciw koronawirusowi powinny być bezpłatne dla wszystkich chętnych

Szczepienia przeciw koronawirusowi powinny być dostępne za darmo dla wszystkich, którzy będą chcieli z nich skorzystać, rząd musi to zapłacić. Będziemy chcieli zgłosić taki postulat - powiedział w sobotę prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że przedstawi kompleksowe, długofalowe zasady dalszych etapów bezpieczeństwa w walce z COVID-19. Kosiniak-Kamysz był pytany w radiu RMF FM, czy rząd konsultował się w tej sprawie z opozycją.

Reklama

- Nie było rozmów, był tylko pozorowany dialog na początku drugiej fali, też zgłaszaliśmy swoje projekty ustaw, choćby uwolnienie niedzieli handlowych, obniżka VAT, uruchomienie prywatnej służby ochrony zdrowia na rzecz leczenia pacjentów nie-covidowych z NFZ - mówił szef PSL.

Dodał, że oceny działania rządu i premiera w zakresie epidemii są tragiczne. - 65 proc. naszych rodaków uważa, że rząd działa źle albo bardzo źle w obliczu drugiej fali pandemii - mówił Kosiniak-Kamysz.

Podkreślał, że PSL oczekuje od premiera m.in. informacji, co ze szczepieniami przeciw koronawirusowi. - Tutaj bardzo ważna rzecz, którą chcemy zgłosić - szczepienia w Polsce powinny być dostępne za darmo dla wszystkich, którzy będą chcieli z nich skorzystać, rząd musi za to zapłaci - powiedział Kosiniak-Kamysz. Jak mówił, "nie wolno tymi kosztami obciążyć pacjenta".

Lider PSL był także pytany - w kontekście różnicy zdań z Pawłem Kukizem - czy istnieje jeszcze Koalicji Polska.

"Jest znak równości pomiędzy suwerennością i praworządnością"

- Istnieje klub Koalicji Polskiej, mamy różnice w podejściu do UE, okazały się one zasadniczymi różnicami. My jesteśmy za tym, żeby środki (unijne) popłynęły do polskich przedsiębiorców, samorządów, rolników, będziemy bronić każdego euro. Tak naprawdę jest znak równości pomiędzy suwerennością i praworządnością - mówił Kosiniak-Kamysz.

- Niedobrze jest, gdy w tak wielu głosowaniach politycy Kukiz15 głosują inaczej niż większość klubu Koalicji Polskiej (...) i to na pewno skłania nas do refleksji na tym wszystkim. Chciałbym kontynuować dobrą współpracę, która była w wyborach, która dała bardzo dobry wynik wyborczy (...), ale nic na siłę nigdy, to jest zawsze dobrowolne, jesteśmy wolnymi ludźmi - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Sejm przyjął w czwartek uchwałę autorstwa PiS, wspierającą działania rządu w zakresie negocjacji budżetowych w UE. Uchwała m.in. wzywa do powrotu do rozmów i osiągnięcia porozumienia zgodnego z unijnymi traktatami oraz konkluzjami lipcowego posiedzenia Rady Europejskiej. Za przyjęciem uchwały głosowało 236 posłów, przeciw opowiedziało się 209, jedna osoba wstrzymała się od głosu. Uchwałę poparło 231 posłów PiS i 5 posłów PSL-Kukiz15.

"Nie będziemy bronić wicepremiera Kaczyńskiego"

Kosiniak-Kamysz był też pytany, dlaczego politycy PSL nie podpisali się pod wnioskiem Koalicji Obywatelskiej o odwołanie wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego; do wniosku KO przyłączyła się Lewica.

Lider PSL odpowiedział, że każdy ma prawo podejmować decyzje we własnych klubach i do zgłoszenia wniosku wystarczy podpisów KO i Lewicy.

- Oczywiście nie mamy żadnych powodów, by bronić jakiekolwiek ministra tego rządu i na pewno nie będziemy bronić wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, bo jest szczególnie odpowiedzialny za podział społeczny, a to jest najgorsza rzecz, jaka się w Polsce wydarzyła w ostatnich latach, i będziemy głosować za jego odwołaniem - zadeklarował Kosiniak-Kamysz.

Wniosek KO o wotum nieufności dla Kaczyńskiego to m.in. pokłosie środowych wydarzeń podczas protestu organizowanego przez Ogólnopolski Strajk Kobiet. Zgromadzonych na pl. Powstańców Warszawy demonstrantów w pewnym momencie otoczył kordon policjantów. Dostęp na plac zablokowano ze wszystkich stron. Po próbie przerwania kordonu przez uczestników manifestacji policja użyła wobec nich gazu pieprzowego. Spryskane nim zostały m.in. liderki Strajku Kobiet: Marta Lempart i Klementyna Suchanow oraz posłanka Lewicy Magdalena Biejat. Wśród interweniującej policji byli m.in. nieumundurowani funkcjonariusze, uzbrojeni w pałki teleskopowe.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje