Reklama

Reklama

​Koronawirus zatrząsł krajem

Konferencja premiera i ministrów, na której zapowiedziano zamknięcie szkół, uczelni, kin, teatrów i muzeów, wywołała lawinę decyzji w całym kraju, na różnych szczeblach. Dotkną one wielu z nas. Wszystko po to, by zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa.

I tak na przykład Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, mając na uwadze bezpieczeństwo pracowników i klientów zwróciło się do interesariuszy z prośbą o ograniczenie wizyt w Biurach Obsługi Klientów jedynie do spraw koniecznych i pilnych.

Na podobny krok zdecydowała się Polska Grupa Energetyczna. Zwróciła się ona do klientów, by korzystali z infolinii i z elektronicznego biura obsługi klienta, ograniczając wizyty w placówkach stacjonarnych. Ponadto spółka ma informować klientów z widocznymi oznakami choroby czy infekcji, że nie będą obsługiwane w punktach stacjonarnych.

Reklama

Apel o odłożenie wizyt w urzędzie

Z kolei władze warszawskiej dzielnicy Praga-Północ zdecydowały, że będą w najbliższych tygodniach pracować w trybie nadzwyczajnym. Wystosowały one prośbę do mieszkańców, by w miarę możliwości odłożyli wizyty w urzędzie. Dodatkowo w Wydziale Obsługi Mieszkańców zamontowane zostaną specjalne szyby, które mają izolować pracowników od petentów, zwiększony zostanie też dystans między interesantami a zatrudnionymi w urzędzie.

W Urzędzie Dzielnicy udostępnione zostaną w jednej z sal trzy stanowiska telefoniczne ze spisem numerów telefonów do poszczególnych wydziałów, by ułatwić kontakt z pracownikami merytorycznymi prowadzącymi poszczególne sprawy. Odwołane zostaną spotkania i komisje Rady Dzielnicy, a także imprezy sportowe.

Zamknięto ujęcie wody oligoceńskiej znajdujące się blisko Szpitala Praskiego. Od 12 do 25 marca nie będą też czynne wszystkie biblioteki na terenie dzielnicy Praga-Północ. Odwołane zostały wszystkie wydarzenia organizowane przez te jednostki.

Zmiany w komunikacji

Pojawiają się informacje z kolejnych miast o wydzielaniu stref buforowych między kabinami kierowców w tramwajach i autobusach a pasażerami. Blokowane mają być pierwsze drzwi. Zawieszono też funkcjonowanie przycisków, które otwierają drzwi. System będzie obsługiwany przez kierowców i motorniczych.

Spółki giełdowe, które w najbliższych dniach planowały konferencje prasowe dla dziennikarzy, zmieniają formułę spotkań. Proponują transmisję online w miejsce bezpośredniego spotkania z zarządami, by minimalizować ryzyko roznoszenia się choroby.

Do takiego kroku motywują sygnały jak ten, że resort aktywów państwowych otrzymał właśnie informację, iż wśród uczestników organizowanej przez niego konferencji o reformie nadzoru właścicielskiego była osoba, u której zdiagnozowano zakażenie koronawirusem.

Msze bez ograniczeń

W związku z rozprzestrzeniającą się chorobą przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki przełożył zebranie plenarne Episkopatu, które miało się odbyć pierwotnie w dniach 12-13 marca "na późniejszy termin". Ograniczenia nie dotkną wiernych. Księżom zalecono jedynie zwiększenie liczby mszy świętych, by rozładować tłum w trakcie nabożeństw.

Firmy, w miarę możliwości, zakazują podróży służbowych i w większym stopniu otwierają się na pracę zdalną. Google poinformował właśnie, że zaleca wszystkim pracownikom w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce pracę z domu ze względu na ryzyko zarażenia się koronawirusem.

Podobne możliwości oferuje Microsoft. Anna Klimczuk, szef komunikacji Microsoft Polska, w rozmowie z Interią przekonywała, że wolność wyboru to jedna z zasad kultury organizacyjnej firmy. - Dzięki technologii każdy pracownik może pracować w taki sposób, jaki najlepiej odpowiada na jego potrzeby. W polskim oddziale Microsoft od dawna obowiązuje elastyczny czas pracy oraz możliwość pracy z każdego miejsca na ziemi - powiedziała.

Dodała, że obecnie przekazano pracownikom polskiego oddziału zapewnienie, że ze względu na zamknięcie wszystkich szkół w Polsce i konieczność zapewnienia opieki swoim dzieciom mogą pracować z domu bez żadnych dodatkowych formalności.

Praca zdalna

Również Lidia Marcinkowska-Bartkowiak, dyr. naczelny ds. komunikacji w KGHM, potwierdziła, że spółka będzie w miarę możliwości proponować pracownikom pracę zdalną. - Jesteśmy gotowi do zaproponowania tam, gdzie będzie to możliwe, pracy zdalnej pracownikom, którzy będą chcieli opiekować się dziećmi w domu. Na bieżąco przekazujemy informacje pracownikom, udostępniliśmy też specjalną infolinię - poinformowała.

Lotos powołał zespół zajmujący się analizą sytuacji, bieżącym działaniem i przygotowywaniem się na różne scenariusze. Pracownicy, którzy wrócili ze strefy zagrożenia koronawirusem mają w koncernie  możliwość pracy zdalnej. Zgodnie ze specustawą, pracownicy mogą zostać zwolnieni z obowiązku świadczenia pracy z powodu sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem, przysługuje im za to dodatkowy zasiłek opiekuńczy.

Orlen wskazuje, że pracownicy powracający z miejsc zagrożonych epidemią mogą zostać zobowiązani do skorzystania z opcji pracy w domu bądź wykorzystują zaległy urlop wypoczynkowy. Dodatkowo w związku z zamknięciem od czwartku szkół mogą skorzystać z dodatkowego zasiłku opiekuńczego. Dla rodziców dzieci do 14 roku życia spółka umożliwia pracę zdalną, jeśli pozwala na to rodzaj wykonywanej pracy.

Monika Borkowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy