Reklama

Reklama

Koronawirus w Polsce. Premier nie ogłosi pełnego lockdownu. Spadła liczba zakażeń

Rząd nie wprowadzi pełnego lockdownu - ustalił polsatnews.pl. W ostatnich dniach liczba zakażeń spadła poniżej 27 tys. w ciągu doby, co było warunkiem pozostania przy obecnych obostrzeniach.

Ponad tydzień temu, 4 listopada, premier Mateusz Morawiecki przestrzegał, że jeśli liczba zakażeń nie przestanie wzrastać, konieczna będzie "narodowa kwarantanna".

Reklama

- Za tym hamulcem bezpieczeństwa, który dzisiaj mocno wciskamy, krok za tą granicą jest tylko narodowa kwarantanna, czyli całkowity lockdown i całkowite zamknięcie handlu, usług, również części zakładów, żeby powstrzymać najgorsze, czyli pęknięcie w całości służby zdrowia - mówił szef rządu.

Dziś już wiadomo, że najgorszy scenariusz się nie ziścił - pełnego lockdownu nie będzie, ponieważ średnia liczba dobowych zakażeń z ostatnich siedmiu dni nie przekroczyła 27 tys.

Jaka jest średnia zakażeń w ostatnim tygodniu?

Jak ustalił polsatnews.pl, premier Morawiecki ma w najbliższych godzinach zakomunikować to w swoich mediach społecznościowych.

Dziś Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 22 683 nowych zakażeniach (57,2 tys. testów). W środę było ich 25 221 (53,2 tys.), we wtorek 25 484 (54,7 tys.), w poniedziałek 21 713 (43,4 tys.), w niedzielę 24 785 (61 tys.), w sobotę 27 875 (66,8 tys.), w piątek 27 086 (82,9 tys.), w czwartek 27 143 (67,1 tys.), w środę 24 692 (69 tys.).

Rząd założył, że wprowadzi lockdown, jeśli średnia liczba zakażeń z ostatnich siedmiu dni przekroczy 27 tys.

W ostatnich dniach spadła też liczba testów, ale - jak wskazał na Twitterze szef rządowego Centrum Analiz Strategicznych Norbert Maliszewski - "jest ona skorelowana z liczbą zleceń od lekarzy POZ". "Jeśli do nich zgłasza się mniej osób (oczywiście w tzw. dni robocze), to jest tych testów mniej i to jest wskaźnik wyprzedzający dla dynamiki rozwoju pandemii" - wyjaśnił.

Pozytywny trend z ostatnich dni nie oznacza, że widmo pełnego lockdownu całkowicie się oddaliło. Na razie nie ma też mowy o luzowaniu obowiązujących obostrzeń.

Nadzieję daje także wiadomość o szczepionce przeciwko koronawirusowi. Premier podkreśla, że Polska ma mieć do niej dostęp na takich samych zasadach, jak pozostałe państwa UE. Do Polski może trafić 20-kilka milionów dawek. Trwają prace nad logistyką, w pierwszej kolejności szczepionka ma trafić do seniorów, służby zdrowia oraz mundurowych. Szczepienia mają być dobrowolne.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy