Reklama

Reklama

Koronawirus w Polsce. Politycy PSL apelują do rządu

"Oczekujemy przedstawienia szczegółowego scenariusza dochodzenia do normalności w systemie ochrony zdrowia, gospodarce i oświacie" - oświadczyli w sobotę, 9 maja, politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego. Zaapelowali też do rządzących o rozmowy na temat organizacji wyborów prezydenckich.

Poseł Dariusz Klimczak na sobotniej konferencji prasowej w Warszawie zwrócił się do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego o informację, kiedy działalność służby zdrowia wróci "do normy". Zauważył, że wielu Polaków oczekuje na planowe operacje, zabiegi czy diagnostykę. "Oczekujemy przedstawienia szczegółowego harmonogramu i scenariusza dochodzenia do normalności w systemie ochrony zdrowia" - oświadczył polityk.

Poseł Teofil Bartoszewski odniósł się do sytuacji zakażonych koronawirusem górników na Śląsku. "Nie ma tam prawie żadnych laboratoriów do testowania. Zwracam się do ministra zdrowia, żeby nie penalizował Ślązaków i skierował większą cześć laboratoriów i pomocy do tego regionu" - apelował.

Reklama

"Oczekujemy prawdziwej tarczy antykryzysowej"

Według Klimczaka rząd, wprowadzając tarczę antykryzysową, nie spełnił oczekiwań przedsiębiorców, którzy zmuszeni byli protestować. "Dzisiaj oczekujemy od pani wicepremier, minister rozwoju Jadwigi Emilewicz prawdziwej tarczy antykryzysowej. Tarczy, która będzie zawierała fundusz płynności, która zwolni wszystkich poszkodowanych przedsiębiorców z danin publicznych, że wreszcie będzie konkretny scenariusz odmrażania gospodarki w powiązaniu z systemem ochrony zdrowia, oświatą" - podkreślił poseł.

Bartoszewski zwrócił uwagę na sytuację rolników borykających się obecnie z problemem suszy. "Rolnicy mają potworne problemy, z którymi rząd nie chce walczyć" - stwierdził polityk.

"Ferajna z Nowogrodzkiej", "polityczni dresiarze"

Klimczak podkreślił, że Polskę może czekać "kryzys konstytucyjny", spowodowany działaniami PiS dotyczącymi wyborów prezydenckich. "Mamy ciszę przed burzą, ciszę przed kolejnymi kłopotami, których autorami jest 'ferajna z Nowogrodzkiej'" - mówił poseł. "Oni chcieli przeprowadzić w niedzielę wybory, ale nie byli w stanie, nie potrafili. Ci 'polityczni dresiarze' nawet nie potrafią powiedzieć, kiedy i w jakim trybie będą rozpisane wybory. Liczą na poniedziałkowy komunikat Państwowej Komisji Wyborczej, na Sąd Najwyższy, który dzisiaj jest sparaliżowany" - dodał polityk ludowców.

Bartoszewski zaapelował do rządzących o podjęcie rozmów na temat organizacji wyborów prezydenckich. "Pójdźcie, rządzący, po rozum do głowy i postarajmy się coś z tym zrobić" - przekonywał. Tutaj wpędzamy Polskę z jednego kryzysu w drugi i nie widać z tego wyjścia" - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama