Reklama

Reklama

Koronawirus w Polsce. Kolejne potwierdzone zakażenia

Potwierdzono cztery nowe przypadki zakażenia koronawirusem, w sumie w Polsce jest ich 31 - podało w środę wieczorem Ministerstwo Zdrowia. Premier poinformował o zamknięciu przedszkoli, szkół i uczelni wyższych na dwa tygodnie. Nieczynne będą też placówki kulturalne, takie jak kina, teatry czy muzea. Minister zdrowia Łukasz Szumowski zaapelował o poważne potraktowanie ryzyka.

Nowe potwierdzone przypadki zakażenia dotyczą kobiety z Poznania, mężczyzny z Opola i dwóch kobiet z Ostródy. Ministerstwo informuje, że stan zdrowia pacjentów jest dobry.

Łącznie, w Polsce potwierdzono już 31 przypadków zakażenia koronawirusem.

Szczegółowy zapis relacji na żywo dostępny tutaj.

WHO ogłasza pandemię

W środę Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła także pandemię nowego koronawirusa. Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus poinformował o tym podczas konferencji w Genewie. "Jesteśmy głęboko zaniepokojeni zarówno alarmującym poziomem rozprzestrzeniania się, intensywnością, jak i alarmującym poziomem braku działań. Dlatego sformułowaliśmy ocenę, że COVID-19 można scharakteryzować jako pandemię" - poinformował szef WHO.

Reklama

Decyzje podjęte po posiedzeniu zespołu zarządzania kryzysowego

Wcześniej w środę, premier Mateusz Morawiecki wraz z szefami resortów: zdrowia, edukacji narodowej, kultury i dziedzictwa narodowego, rodziny, pracy i polityki społecznej oraz nauki i szkolnictwa wyższego poinformowali o decyzjach podjętych przez rząd podczas środowego posiedzenia zespołu zarządzania kryzysowego, poświęconego środkom podjętym w celu zapobieżenia rozprzestrzenianiu się koronawirusa w Polsce.

Decyzją rządu w placówkach oświatowych, zarówno publicznych, jak i prywatnych, od czwartku zawieszone zostaną zajęcia dydaktyczno-wychowawcze. Jeszcze w czwartek i w piątek będzie można pozostawić dzieci w szkole lub przedszkolu pod opieką nauczycieli. Minister edukacji Dariusz Piontkowski podkreślał, że rozwiązanie to powinno być wykorzystywane w szczególnych wypadkach wtedy, gdy rodzice i opiekunowie nie są w stanie zapewnić opieki swoim najmłodszym dzieciom. Od poniedziałku do 25 marca placówki oświatowe, a także żłobki i kluby dziecięce zostaną całkowicie zamknięte.

Minister edukacji zapewnił, że przy kilkutygodniowym okresie braku zajęć, nadal możliwa jest realizacja podstawy programowej, a decyzja o zawieszeniu lekcji nie wpływa na razie na terminarz obecnego roku szkolnego.

Decyzja dotyczy znacznej większości placówek oświatowych, ograniczenie nie obejmie jedynie kilku rodzajów placówek, m.in. przedszkoli i szkół specjalnych w podmiotach leczniczych oraz jednostkach pomocy społecznej, szkół w młodzieżowych ośrodkach wychowawczych czy szkół w zakładach poprawczych.

Premier Morawiecki apelował, aby już od czwartku rodzice powstrzymali się od posyłania dzieci do szkół. Wskazał, że najlepszym rozwiązaniem dla najmłodszych jest niewychodzenie z domu. "Dzieci są nośnikami, w bardzo łatwy sposób mogą przenosić, zakażać, zarażać innych" - podkreślił i wyjaśnił, że podopieczni mogą nieświadomie zarazić najbardziej narażonych dziadków i babcie.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski zaznaczył natomiast, że decyzja o zamknięciu szkół to działanie prewencyjne. "Nie ma żadnego zagrożenia w tej chwili epidemicznego w szkołach. Nie ma powodu, żeby dzisiaj zabierać dzieci wcześniej" - wyjaśnił.

Uczelnie odwołują zajęcia, instytucje kultury zawieszają funkcjonowanie

Wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin poinformował, że podjął decyzję o zawieszeniu zajęć dydaktycznych na uczelniach w terminie od 12 do 25 marca. Zaznaczył, że nie oznacza to zamknięcia uczelni - zajęcia mogą odbywać się on-line. Normalnie powinien też przebiegać proces wyłaniania władz uniwersyteckich. Gowin dodał, że analogiczne decyzje podjęli minister zdrowia i kultury w stosunku do podległym im szkół wyższym. Wskazał ponadto, że dotąd nie potwierdzono koronawirusa u żadnego pracownika ani studenta polskiej uczelni.

Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński poinformował natomiast, że rząd zdecydował o zawieszeniu od czwartku funkcjonowania instytucji kultury - teatrów, oper, filharmonii, muzeów, kin i sieci kinowych, a także wspomnianych uczelni i szkół artystycznych wszystkich szczebli. Zastrzegł, że np. w muzeach może być jednak kontynuowana praca naukowa, nie stwarzająca zagrożenia sanitarnego.

Rząd apeluje o społeczną odpowiedzialność

Szumowski podkreślił, że administracyjne dekrety, nakazy i zakazy nie powstrzymają epidemii - konieczna jest społeczna odpowiedzialność za zdrowie swoje i innych. Zaapelował tym samym, by poważnie potraktować istniejące ryzyko. "Podstawowa zasada przebywania w społecznej kwarantannie przy zawieszeniu działalności szkół, instytucji kultury, polega na tym, żeby unikać skupisk ludzkich" - wskazał.

Premier Morawiecki zwrócił się natomiast z apelem do pracodawców o wyrozumiałość i korzystanie m.in. z pracy w domu. "Wszyscy pracodawcy - którzy mogą oczywiście - bardzo proszę o zastosowanie takiego trybu pracy wobec swoich pracowników" - powiedział.

Premier zaapelował do obywateli o odpowiedzialność za siebie i za swoją rodzinę. Przyznał, że wprowadzone w związku z koronawirusem ograniczenia będą prowadziły do znacznego zakłócenia normalnego życia społecznego i kulturalnego, jednak - jak zapewnił - rząd jest przekonany o słuszności i właściwym czasie podejmowanych działań.

Także w środę, wojewodowie wszystkich 16 województw wydali w środę komunikat o zawieszeniu organizowania imprez artystycznych i rozrywkowych do 25 marca. Polecili również samorządowcom, aby do tego terminu zawiesili działalności klubów dziecięcych i żłobków.

O pierwszym polskim przypadku pacjenta zarażonego wirusem SARS-CoV-2 resort zdrowia poinformował 4 marca. Osoby z koronawirusem przebywają m.in. w szpitalach we Wrocławiu, w Ostródzie, Szczecinie, Poznaniu, Krakowie, Lublinie czy Warszawie.

Koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Objawia się ona najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. Podejrzewa się, że do zarażenia koronawirusem, który może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc, doszło w Chinach pod koniec 2019 r. na targu w Wuhan, stolicy prowincji Hubei.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy