Reklama

Reklama

Koronawirus w Polsce. Grupa katolików czuje się dyskryminowana. Piszą do premiera

Dlaczego w tramwajach i autobusach może przebywać nawet kilkadziesiąt osób, a w kościołach maksymalnie pięć? - pyta Fundacja Życie i Rodzina i kieruje do premiera petycję w sprawie uczestnictwa wiernych w Triduum Paschalnym.

Fundacja Życie i Rodzina, w której zarządzie zasiada Kaja Godek, nie zgadza się z wprowadzonymi obostrzeniami. Mówią one m.in., że w nabożeństwach i mszach może uczestniczyć maksymalnie pięciu wiernych.

Jak argumentuje fundacja, w tramwajach i autobusach może przebywać więcej osób (jedna na dwa miejsca siedzące), mimo że to mniejsze przestrzenie niż kościoły.

W związku z tym przygotowano petycję, w której inicjatorzy domagają się, by dopuścić możliwość odprawiania nabożeństw o charakterze religijnym w obecności tylu uczestników, ile wynosi połowa miejsc siedzących w danym kościele lub kaplicy.

Reklama

"W ten sposób można będzie uniknąć uzasadnionego wrażenia, że wierni Kościoła Katolickiego są poddani niezrozumiałej dyskryminacji" - czytamy.

Autorzy listu podkreślają, że Triduum Paschalne, czyli Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielka Sobota to najważniejszy dla katolików czas. Zauważają też, że 12 kwietnia, czyli w Niedzielę Wielkanocną ograniczenia mają przestać obowiązywać.

Petycję "Pozwólcie nam uczestniczyć w Triduum" podpisało ponad 36 tys. osób.

Jak podaje "Rzeczpospolita", w poniedziałek 6 kwietnia przedstawiciele Fundacji Życie i Rodzina złożą ją na ręce premiera.

Zobacz też: Prymas Polski: Łamiąc zakazy, naruszamy piąte przykazanie. Apel do wiernych

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy