Reklama

Reklama

Koronawirus w Polsce. Ekspert: Jestem niemal pewien, że dojdzie do załamania służby zdrowia

Zdaniem dr n. med. Jerzego Friedigera, dyrektora Szpitala im. S. Żeromskiego w Krakowie, osoby z jakimikolwiek objawami infekcji nie powinny chodzić do pracy, ani przebywać w jakichkolwiek miejscach publicznych. - Jestem niemal pewien, że dojdzie do załamania służby zdrowia - ostrzega ekspert.

- Taki jest charakter wirusa, niewiele możemy zrobić oprócz przestrzegania obostrzeń, po prostu musimy przestrzegać restrykcji i wierzyć fachowcom - mówi dr n. med. Jerzy Friediger, były społeczny doradca prezydenta Krakowa do spraw ochrony zdrowia.

Reklama

Lekarz powołując się na opinie fachowców zwrócił uwagę, że jeżeli wprowadzimy bezwzględną izolację społeczną, to będzie szansa na powstrzymanie rozprzestrzeniania się koronawirusa. - Tak mówią fachowcy i należy im wierzyć - zaznaczył dr n. med. Jerzy Friediger, dyrektor Szpitala im. S. Żeromskiego w Krakowie.

Jego zdaniem osoby z jakimikolwiek objawami infekcji nie powinny chodzić do pracy, ani przebywać w jakichkolwiek miejscach publicznych.

- Naszą rolą jest pomagać pacjentom - powiedział dyrektor dodając, że wszyscy, całe społeczeństwo, musimy "jakoś radzić sobie organizacyjnie"; i jeszcze raz apelując o bezwzględne przestrzeganie obostrzeń.

Zapytany o stan służby zdrowia i możliwość załamania systemu, odpowiedział: - Jestem niemal pewien, że dojdzie do załamania służby zdrowia - z powodu braku personelu medycznego i łóżek.

W czwartek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o nowej, dobowej liczbie zakażeń - 20 tys. 156, oraz o liczbie zgonów - 301. To najwięcej od początku epidemii.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje