Reklama

Reklama

Koronawirus w Polsce. Adam Niedzielski: Mamy nową tendencję

- Dzisiejsze wyniki pokazują nam nową tendencję, która dotychczas nie miała miejsca - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski. Chodzi o liczbę zakażeń - około 100 osób więcej niż przed tygodniem po weekendzie. To oznacza "ryzyko przyspieszenia procesów pandemicznych". - A jeśli wskaźniki będą się pogarszały, decyzja będzie mogła być tylko jedna - dodał szef resortu, choć nie wykluczył, że obostrzenia mogą być bardziej regionalne.

- Zakładamy, że 5 proc. przypadków jest generowane w Polsce przez mutację brytyjską - mówił szef MZ.

Reklama

- Znajdujemy się w takiej sytuacji, że odwraca się trend. Z dotychczasowej sytuacji, kiedy mieliśmy do czynienia ze stale malejącą liczbą przypadków, mamy pierwszy tydzień, czy pierwsze dni, kiedy ta tendencja się odwraca. I mamy systematycznie, porównując się z dniami tygodnia w poprzednich tygodniach systematyczne wzrosty - powiedział minister zdrowia.

Średnia dzienna zakażeń zwiększyła się w ostatnim czasie o ok. 5 proc., do poziomu 5544 - poinformował minister. Jak mówił, liczba wykonywanych testów wzrosła o 7 proc., a o 4 proc. jest większa liczba zleceń z POZ. Ocenił tym samym, że rośnie ryzyko przyspieszenia pandemii. - To pierwszy tydzień, od wielu tygodni, kiedy liczba średnio-dziennych przypadków zakażenia zwiększyła się i jest to zauważalne. To zwiększenie o blisko 5 proc. - powiedział Niedzielski.

Zobacz też: "Szokująca dyskryminacja" w Wielkiej Brytanii

- Przez weekend widzieliśmy obrazki, które nawet trudno komentować - mówił Niedzielski, odnosząc się do tłumów w Zakopanem. - Każdy, kto to widział, chyba łapał się za głowę. To drastyczne zwiększenie ryzyka rozprzestrzeniania się wirusa.  

Niedzielski przestrzega: Takie zachowania mogą doprowadzić do zaostrzenia ograniczeń

Minister przypomniał, jak przed rokiem na meczu piłkarskim Atalanta - Valencia zupełnie nie dbano o ograniczenia, co doprowadziło do fatalnych konsekwencji. - Nie chciałbym, aby u nas Krupówki stały się genezą trzeciej fali pandemii - powiedział. Dlatego zaapelował o przestrzeganie zaleceń. - Apeluję o odpowiedzialność i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa - powiedział. O takim zachowaniu jak w ostatni weekend w Zakopanem mówił, że jest "głupie i nieodpowiedzialne". 

Przypomniał, że od piątku policja w powiecie tatrzańskim interweniowała 200 razy. Po sobotnich zawodach na Wielkiej Krokwi na Krupówkach było kilka tysięcy turystów. Wielu z nich przesadziło z alkoholem i wszczynało awantury. 

- Jesteśmy zobowiązani do zachowania dystansu i noszenia maseczek. Takie zachowania jak w Zakopanem mogą doprowadzić do zaostrzenia ograniczeń - ostrzegł minister.

Adam Niedzielski mówił też o tzw. wskaźniku R. - Jest ryzyko przyspieszenia procesów pandemicznych. Jesteśmy na granicy odwrócenia trendu. Wskaźnik R, informujący o rozprzestrzenianiu wirusa, w ostatnich tygodniach oscylował ok. 1. Teraz doszło do wzrostu. W najbliższych dniach dojdzie zapewne do przekroczenia tego poziomu - powiedział minister.

O szczepieniach mówił, że druga dawka dla pacjentów nie jest zagrożona. - Nie mamy sygnałów, aby miało ich zabraknąć - mówił Niedzielski. 

Dodał, że sytuacja w szkołach jest stabilna.

Sanepid: Dwie drobne nieprawidłowości w hotelach i 36 pouczeń

- Przez weekend sanepid sprawdzał, jak wygląda sytuacja, szczególnie w hotelach. W sumie sprawdzono 2718 obiektów. Stwierdzono dwie drobne nieprawidłowości i 36 pouczeń - powiedział Krzysztofa Saczka, Główny Inspektor Sanitarny. Zamknięto też jedną restaurację w Zakopanem. - Tylko od nas zależy, czy pandemia będzie się rozwijać w sposób niekorzystny.

- Aktualnie w Polsce zostało stwierdzonych osiem przypadków brytyjskiej mutacji koronawirusa. Dotyczą one osób, które nie wyjeżdżały z kraju, ani nie miały kontaktu z osobami przyjeżdżającymi z zagranicy. Jeśli więc doszło do tego typu zakażenia, ta mutacja po prostu krąży w społeczeństwie - dodał szef sanepidu. O badaniach pod kierunkiem prof. Krzysztofa Pyrcia pisaliśmy tutaj.

Minister podał, że dotychczas przebadano mniej więcej 200 próbek, które pochodziły przede wszystkim z badań przesiewowych u nauczycieli. - Osiem sztuk wskazuje, że wirus jest obecny na skalę populacyjną. O ile potraktujemy, że jest to reprezentatywne, to wychodzi mniej więcej 5 proc. - mówił minister. 

W poniedziałek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 2543 nowych przypadkach koronawirusa w Polsce. Z powodu COVID-19 zmarło też kolejnych 25 pacjentów. Od początku pandemii odnotowano w naszym kraju 1 591 497 zakażeń SARS-CoV-2 i 40 832 zgony. Podano łącznie 2 122 245 dawek szczepionki, z czego w ciągu minionej doby wykonano 13 587 szczepień.W niedzielę wieczorem Niedzielski napisał na Twitterze, że "mamy już miesięczną wydolność na poziomie 2 mln szczepień. Jak przekazał, "ostatnie trzy tygodnie to średnio po ok. 460 tys. szczepień". 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama