Reklama

Reklama

Koronawirus. Prof. Simon: Jesteśmy dalej w centrum epidemii

"Absurdem jest mówienie, że mamy już wszystko za sobą. Jesteśmy dalej w centrum epidemii" - powiedział w programie "Koronawirus. Raport" w TVN24 prof. Krzysztof Simon, dolnośląski konsultant wojewódzki do spraw chorób zakaźnych.

Według profesora dopiero przemnażając 20 tys. odnotowanych dotychczas zakażeń razy cztery czy pięć, mamy realną liczbę chorych. 

Reklama

"To wynika z prostych danych, które podały kraje, gdzie się wcześniej zaczęła epidemia. Dotyczyło to Chińczyków, dotyczyło to Tajwanu, dotyczyło to Tajlandii i szeregu innych krajów, gdzie taka była statystyka i robiono masowe badania epidemiologiczne" - wytłumaczył epidemiolog.

"Absurdem" prof. Simon nazwał głoszenie teorii, "że mamy już wszystko za sobą". 

"Wiadomo, że w okresie letnim, w warunkach tego kraju, w strefie umiarkowanej, choroby przenoszone drogą powietrzno-kropelkową szerzą się w sposób ograniczony i mniejsza jest częstotliwość. Ale proszę wziąć pod uwagę, że jesteśmy dalej w centrum epidemii" - powiedział. 

"Epidemia się skończy wtedy, kiedy wirus straci swoją patogenność - co jest mało prawdopodobne, bo jednak jest wysoce zaraźliwy - albo się zakazi 70 procent populacji i nie będzie transmisji" - dodał ekspert.

Jak przyznał, gospodarka jednak musi ruszyć do przodu.

"Trzeba racjonalnie, powoli i z dużym dystansem te obostrzenia poluzować. Z części restrykcji nie można rezygnować, póki nie będzie szczepionki ani skutecznych leków" - mówił.

Koronawirus w Polsce

Zakażenia i zgony. Dane dzienne

192
14
280
18
649
35
138
4
336
25
201
19
683
50
125
13
393
41
890
49
534
36
329
19
549
23
582
44
550
21
359
32
Ładowanie...

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje