Reklama

Reklama

Koronawirus. Powrót dzieci do szkół. Minister zdrowia o szczegółach

Jak rząd zamierza zapewnić bezpieczeństwo dzieciom i nauczycielom wobec zapowiedzianego powrotu uczniów najmłodszych klas do nauki stacjonarnej?

- Rozmawiamy z premierem Mateuszem Morawieckim i z ministrem edukacji Przemysławem Czarnkiem o powtórzeniu testów na koronawirusa u nauczycieli, aby zobaczyć, jaki będzie skutek powrotu uczniów do nauki stacjonarnej - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski.

Były dwa scenariusze

Reklama

Szefa resortu zdrowia zapytano w Radiu Puls o poniedziałkową decyzję o tym, że 18 stycznia, czyli zaraz po feriach zimowych, do nauki stacjonarnej w szkołach wrócą uczniowie klas I-III szkół podstawowych.

Odpowiadając, Niedzielski podał, że dyskusja poprzedzająca tę decyzję trwała od zeszłego tygodnia.

- W piątek było m.in. posiedzenie rady medycznej, na którym się zastanawialiśmy w zasadzie nad dwoma scenariuszami - teraz mogę uchylić rąbka tajemnicy - właśnie nad scenariuszem otworzenia tego w całej Polsce, bądź ograniczenia się tylko do wybranych województw, gdzie sytuacja epidemiczna jest najlepsza - powiedział.

Jak stwierdził, "oba te scenariusze wychodziły naprzeciw pewnemu poczuciu, że każda decyzja przedłużająca nauczanie zdalne to ogromny koszt również dla dzieci, polegający na braku możliwości uczestniczenia w normalnej edukacji, przebywania w grupie rówieśniczej". Wskazał, że są to rzeczy bardzo ważne dla rozwoju dziecka.

"Myślimy o takim projekcie"

- Chcieliśmy, biorąc pod uwagę stosunkowo najniższe ryzyko, (...) dopuścić do kształcenia stacjonarnego klasy I-III - powiedział. - Pierwotny pomysł, o którym rzeczywiście mówiłem, był taki, by ograniczyć się do dwóch województw, chodziło o woj. świętokrzyskie i małopolskie, ale zastanowiliśmy się nad tym - wyjaśnił Niedzielski.

- Dodatkowo (...) wzięliśmy pod uwagę, że rozpoczęliśmy proces testowania nauczycieli w całym kraju i będziemy mieli w tym tygodniu informację, jaki jest poziom zakażeń w grupie nauczycieli. Mam nadzieję, że za dwa, trzy tygodnie wrócimy do tego testowania, by zobaczyć, jaki jest skutek pandemiczny pójścia dzieci do szkół - poinformował.

Minister zdrowia zapytany, czy oznacza to, że nauczyciele klas I-III będą jeszcze raz przetestowani, odpowiedział: - Myślimy o takim projekcie.

Co z uczniami starszych klas?

Niedzielski pytany też był, czy następnym krokiem w powrocie do nauki stacjonarnej będzie powrót do szkół uczniów klas VIII i maturalnych.

- Nie chciałbym definitywnych informacji przekazywać, bo pandemia zaskakuje nas wszystkich (...), ale rzeczywiście, patrząc na pewne priorytety, to klasy VIII i maturalne ze względu na konieczność przygotowania się do egzaminów są takimi - powiedział. Jednocześnie zastrzegł, że nie podejmuje się podać żadnej perspektywy czasowej.

Drugi dzień testowania nauczycieli

Wtorek jest drugim dniem testowania nauczycieli klas I-III szkół podstawowych, nauczycieli szkół specjalnych i pracowników obsługi administracyjnej szkół na obecność SARS-CoV-2. Badania są dobrowolne i bezpłatne. Potrwają do 15 stycznia.

Badania przesiewowe wśród nauczycieli rozpoczęły się w poniedziałek. Według ostatnich danych Ministerstwa Edukacji i Nauki do udziału w testach zgłosiło się ok. 165 tys. osób. Badania można zrobić w 600 punktach wymazowych. Akcję wspomaga 130 zespołów Wojsk Obrony Terytorialnej.

Z danych zebranych przez PAP w regionach wynika, że do tej pory chęć poddania się badaniu zadeklarowało średnio od 50 do 70 proc. pracowników oświaty.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje