Reklama

Reklama

Koronawirus. Lekarz: Na moich rękach umierają ludzie

- Chciałbym, żebyśmy rozumiejąc te procesy, które działy się na Krupówkach, nie usprawiedliwiali ich w żaden sposób - zaapelował w "Debacie Dnia" na antenie Polsat News prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych lek. med. Michał Sutkowski. - Ja tych ludzi widzę, oni praktycznie umierają na moich rękach - powiedział.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w środę o 8694 nowych przypadkach zakażeń koronawirusem, zmarło 279 osób z COVID-19.

- Jeżeli skuteczny, krótkotrwały lockdown daje gwarancję, że eliminujemy ognisko zakażenia, to jestem za tym. Ale nie ma możliwości zamykania całego systemu, tylko dlatego, że nie mamy wiedzy - powiedział w "Debacie Dnia" Polsat News ekonomista dr Artur Bartoszewicz. 

Reklama

Zdaniem psychologa społecznego dr. Konrada Maja Polacy w większości przestrzegają obostrzeń.

- Widzę, że ludzie pilnują się na ulicach, pilnują się w sklepach i wydaje mi się, że tego rygoru się trzymamy - stwierdził.

Prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych lek. med. Michał Sutkowski stwierdził, że wobec tego, co działo się w weekend w Zakopanem, nie można przejść obojętnie. 

- Ja tych ludzi widzę, oni praktycznie umierają na moich rękach. Chciałbym, żebyśmy rozumiejąc te procesy, które działy się na Krupówkach, nie usprawiedliwiali ich w żaden sposób - zaapelował.

Czytaj więcej w Polsat News

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy