Reklama

Reklama

Koronawirus dzisiaj. Wojciech Andrusiewicz: Wynik będzie o 20 proc. mniejszy, ale nie oddaje przebiegu epidemii

- Nie spodziewajmy się dziś spektakularnych wyników, wzrostów. Wczoraj mieliśmy święto, dzisiejszy wynik na pewno będzie niższy niż wynik sprzed tygodnia - o ponad 20 proc. niższy, ale to kompletnie nie oddaje przebiegu epidemii - mówił na antenie Polsat News rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Dodał, że - w celu zwiększenia liczby testów - od piątku zlecać je mogą również lekarze niemający kontraktów z NFZ.

W poniedziałek resort zdrowia poinformował o 4894 nowych przypadkach koronawirusa w Polsce. Zmarło kolejnych 13 osób.

Wojciech Andrusiewicz podał, że wtorkowy wynik będzie o ponad 20 proc. niższy, ale nie odda on przebiegu epidemii. Tydzień temu we wtorek 26 października notowano 6 265 nowych zakażeń.

Rzecznik zaznaczył, że - jeśli chodzi o liczbę testów - "jesteśmy na poziomie zbliżającym się do 60 tys. w dni robocze".

- W weekend, gdy POZ właściwie nie przyjmuje pacjentów, testów jest zdecydowanie mniej. Wczoraj zleceń z POZ było około 360. W celu zwiększenia ich liczby i zaopiekowania pacjentami, od piątku daliśmy możliwość zlecenia testów przez lekarzy niemających kontraktów z NFZ, czyli przez gabinety prywatne - oznajmił rzecznik ministerstwa zdrowia.

Reklama

Trzecia dawka. Jak się zapisać?

Od wtorku na szczepienie przeciw COVID-19 dawką przypominającą mogą umawiać się wszystkie osoby pełnoletnie, pod warunkiem, że od przyjęcia pełnego szczepienia upłynęło co najmniej 6 miesięcy. E-skierowanie dla nich wystawione jest automatycznie.

- Mając to skierowanie, możemy zadzwonić na infolinię, udać się do dowolnego punktu prowadzącego szczepienia. Myślę, że od ręki - bo raczej kolejek dziś nie ma - w każdym punkcie w Polsce będzie można się zaszczepić - mówił Andrusiewicz.

Wyjaśnił, że " po przyjęciu preparatu firmy Pfizer możemy szczepić się zazwyczaj Pfizerem, po Modernie Moderną, po AstraZenece osoby w większości będą szczepić się Pfizerem".

Podkreślił, że "szczepionek wystarczy dla każdego".

Trzecia dawka dla dzieci. Kiedy?

Rzecznik resortu zdrowia podał, że - jeśli chodzi o kolejną dawkę dla dzieci i młodzieży w wieku 12-18 lat - w tej chwili zalecana jest ona wyłącznie dla osób w tym wieku z upośledzoną odpornością.

- Warto podkreślić, że to dawka dodatkowa, nie przypominająca. Dodatkową można podać po 28 dniach od pełnego szczepienia. Na razie nie ma jeszcze rekomendacji, co do dawek przypominających dla wszystkich z tej grupy wiekowej. Na tę chwilę skupiamy się na dorosłych. Dzieci zaczęły się sczepić w okresie wakacyjnym, więc ten półroczny czas w razie czego jest jeszcze przed nami - mówił Andrusiewicz.

Zaznaczył, że "nie ma dyskusji o wprowadzaniu obostrzeń. Jest dyskusja o tym, żeby wyegzekwować te obostrzenia, które dziś mamy".

- W miniony weekend wystawiono ponad 7 tys. mandatów za brak maseczki, ponad 17 tys. upomnień, około 500 wniosków do sądu. Policja działa ostatnio w tym obszarze dość skrupulatnie - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama