Reklama

Reklama

Konferencja ministra Adama Niedzielskiego: Zdrowie Polaków to nie tylko koronawirus

W środę (18 listopada) w Ministerstwie Zdrowia odbyła się konferencja prasowa ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. - Przygotowaliśmy program odbudowy zdrowia Polaków. Ten program będzie prawdopodobnie inicjowany od początku stycznia 2021 roku, ale mamy gotowe jego fundamentalne założenia - poinformował szef resortu. Jednym z elementów planu odbudowy zdrowia Polaków będzie "zdjęcie limitów ze specjalistyki".

- Spotykamy się nie tylko z okazji COVID-19, bo zdrowie Polaków to nie tylko zachorowanie na koronawirusa. Problemy zdrowotne Polaków dotyczą całego spektrum chorób. Głównym problemem zdrowotnym są choroby kardiologiczne, przyrastająca liczba zachorowań na nowotwory - powiedział Niedzielski.

Reklama

Minister przyznał, że przyrastają zgony z innych przyczyn niż COVID-19. - To jest obiektem niepokoju i troski ministra zdrowia i całego rządu. Dlatego bacznie przyglądamy się, co się dzieje z systemem ochrony zdrowia i mamy sygnały, że dobrze się nie dzieje - stwierdził Niedzielski.

Jako przyczyny ograniczenia dostępu do leczenia wymienił przekształcenie łózek szpitalnych w covidowe, ale też wprowadzenie na szeroką skalę teleporad, które "zdominowały możliwość kontaktu z lekarzem". Minister przypomniał, że zlecił NFZ monitorowanie dostępu do placówek Podstawowej Opieki Zdrowotnej - sprawdzanie, czy można się dodzwonić i kontrolowanie tych placówek, w których są problemy z kontaktem.

Poinformował, że pracujący przy resorcie zespół opracował wytyczne, kiedy teleporada powinna być stosowana, a kiedy nie. - Dostępność lekarza czy POZ, czy specjalisty ma swój wymiar odbijający się na zdrowiu Polaków. Zachorowania wykrywane są później, nie jest prowadzona odpowiednia profilaktyka - mówił.

Niedzielski zwrócił uwagę, że problemem jest też strach, zwłaszcza osób z chorobami współistniejącymi, które są w grupie ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19, przed wizytą u lekarza. - Apelujemy, że hasło "zostań w domu" nie dotyczy kontynuacji leczenia, nie dotyczy sytuacji, gdy źle się czujemy. Lekarza trzeba odwiedzać - powiedział Niedzielski.

Niedzielski: Program odbudowy zdrowia Polaków

W czasie środowej konferencji prasowej szef resortu zdrowia przedstawił program odbudowy zdrowia Polaków. Zapowiedział, że będzie on inicjowany od początku stycznia 2021 roku.

- Po pierwsze będzie przedstawiony program dla osób w wieku powyżej 40 lat, którzy właśnie wpadają w ryzyko różnych zachorowań, by mogli dokonać podstawowej weryfikacji swojego stanu zdrowia, żeby wychodząc z pandemii, dokonać oceny stanu swojego stanu zdrowia - powiedział szef resortu zdrowia.

Oświadczył, że drugim elementem planu odbudowy zdrowia Polaków będzie "zdjęcie limitów ze specjalistyki". - Mamy uzgodnione z Narodowym Funduszem Zdrowia, że limity, które obowiązują w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej zostaną zniesione, bo to umożliwi nadrobienie pewnego deficytu zdrowia, który został wygenerowany poprzez pandemię, ponieważ nie dbaliśmy o swoje zdrowie tak, jak robiliśmy to wcześniej - powiedział Niedzielski.

Minister zdrowia zaznaczył, że trzeci element strategii ukierunkowany jest na leczenie szpitalne i dotyczy tzw. głównych zabójców w Polsce, czyli raka i chorób kardiologicznych.

- Chcemy poszerzyć funkcjonalność krajowej sieci onkologicznej, wprowadzając dodatkowe elementy profilaktyczne i rozbudowując ją, ponieważ ona ma cały czas charakter pilotażu, który nie jest na terenie całego kraju jeszcze realizowany - oświadczył Niedzielski.

Zapowiedział jednocześnie, że zostanie zbudowana "krajowa sieć kardiologiczna, która będzie miała zdefiniowane ośrodki referencyjne, które w skoordynowany sposób będę mogły tak, jak w onkologii - prowadzić pacjenta między różnymi fazami leczenia".

Szef resortu zdrowia zwrócił uwagę, że jednym z ubocznych skutków pandemii jest coraz słabsze zdrowie psychiczne młodych obywateli.

- Czas odosobnienia, izolacji, ograniczania kontaktów międzyludzkich szczególnie źle odbija się w grupie młodzieży. Wydaje się, że to ona jest tą pandemią od strony psychicznej najbardziej dotknięta, dlatego będziemy kontynuowali proces rozbudowy tzw. opieki środowiskowej dla młodzieży, ale też dla osób dorosłych - powiedział Niedzielski. Dodał, że "pilotaż dla dorosłych będzie poszerzony o kolejny rok".

- W zakresie psychiatrii i psychologii będziemy organizowali zespoły opieki środowiskowej dla młodzieży. To one na poziomie powiatowym będą gwarantowały, że zmianę modelu lecznictwa z opartego na hospitalizacji, która w przypadku młodzieży wywoływała poważną stygmatyzację w jej otoczeniu, na rzecz opieki środowiskowej - dodał.

Niedzielski zapowiedział również, że zostanie także przedłużmy "pilotaż dotyczący trombektomii, co najmniej o rok, po to, żeby zagwarantować ten sam dostęp do lecznictwa, który mamy w zakresie wysokospecjalistycznych usług".

System domowej opieki z wykorzystaniem pulsoksymetrów rozszerzany

Podczas środowej konferencji prasowej szef resortu zdrowia został zapytany, czy pilotaż systemu realizowany obecnie w Małopolsce będzie rozszerzany.

- Tak, system będzie rozszerzany. Przypominam, że ten pilotaż rozpoczął się chyba w czwartek w zeszłym tygodniu, kiedy były wydane pulsoksymetry - powiedział Niedzielski.

Dodał, że z tego co wie, choć - jak zastrzegł - nie dysponuje tu dokładną informacji, "w tej chwili w Małopolsce - bo na razie jest ograniczenie do Małopolski - mamy chyba około 50 osób, którym wydano pulsoksymetry". - Ale całe centrum, czyli cała ta infrastruktura do monitorowania jest już zbudowana, jest już zawarta odpowiednia umowa i po prostu czekamy na zgłaszających się pacjentów - podkreślił Niedzielski.

Zaznaczył również, że trwają rozmowy przede wszystkim z lekarzami podstawowej opieki zdrowotnej, żeby pomogli w tym procesie.

Na pytanie, czy można powiedzieć, że system się sprawdza, minister zdrowia odparł: "Po trzech dniach nie można powiedzieć, czy się sprawdza".

Na początku listopada Niedzielski zapowiedział, że w Małopolsce zostanie przeprowadzony pilotaż wykorzystania pulsoksymetru w domowej opiece nad covidowymi pacjentami. Jak mówił, urządzenie to "razem z telefonem z odpowiednią aplikacją będzie zestawem pozwalającym na prowadzenie opieki nad pacjentem".

Wskazywał wówczas, że pulsoksymetr mierzy poziom natlenienia krwi, który "jest podstawowym parametrem pozwalającym określić, czy pacjent znajduje się w stanie zagrożenia, czy wymaga interwencji".

"Milion testów antygenowych już w Polsce"

Minister pytany był o testy antygenowe i o to, jaka ich część trafiła na SOR-y. - Milion już jest w Polsce, one są w Centralnej Bazie Rezerw Sanitarno-Epidemiologicznych i moim zdaniem w piątek już polecenia dystrybuowania rozpoczęły być wydawane - powiedział.

Ministerstwo Zdrowia kupiło 2 mln testów antygenowych w kierunku SARS-CoV-2. Trafią one do szpitali, w szczególności leczących pacjentów z COVID-19, i do zespołów ratownictwa medycznego.

Resort zdrowia poinformował w poniedziałek, że w związku z nową definicją przypadku COVID-19 na potrzeby nadzoru epidemiologicznego nad zakażeniem wirusem SARS-CoV-2, ogłoszoną przez głównego inspektora sanitarnego 31 października 2020 r. ministerstwo kupiło testy firmy Abbott-Panbio COVID-19 Antigen (Ag) Rapid Test Device.

Umowa na zakup 2 mln testów została podpisana 5 listopada przez Centralną Bazę Rezerw Sanitarno-Epidemiologicznych. Testy kosztowały 21 zł netto za sztukę. Producent deklaruje, że czułość testów to 91,4 proc., a swoistość - 99,8 proc. Resort zdrowia podaje, że testy te były oceniane przez szpital MSWiA w Warszawie i są tam stosowane rutynowo.

Niedzielski: W przyszłym tygodniu ruszy serwis z danymi o epidemii

Podczas środowej konferencji prasowej szefa resortu zdrowia pytano o to, czy rozważana jest zmiana strategii testowania na obecność koronawirusa zgodnie z propozycją Polskiej Akademii Nauk, aby regularnie badać grupy zawodowe szczególnie narażone na zakażenie, a także pewną grupę reprezentatywną w celu pozyskania danych pozwalających na oszacowanie przebiegu epidemii.

- Myślę, że w przyszłym tygodniu ruszy serwis, który będzie udostępniał wszystkie dane (pokazujące przebieg epidemii - red.), bo to było zgłaszane jako bolączka. My oczywiście te dane mamy i je udostępnimy - odpowiedział szef resortu zdrowia.

Wskazał, że obecnie regularnie badani są medycy, nie tylko testami PCR. - Od strony testowania medyków nie mamy żadnych ograniczeń. Ostatnio wprowadziliśmy testy antygenowe dla tych, którzy są dotknięci ewentualnie ryzykiem kwarantanny, żeby regularnie te testy wykonywać i wykluczać możliwość zachorowania, bo tylko regularne testy antygenowe są w stanie wychwycić to okienko, kiedy namnożenie wirusa jest stosunkowo większe - powiedział Niedzielski.

- W tej chwili poszerzamy grupy, które docelowo będą korzystały z testów antygenowych. Teraz przygotowujemy rozwiązanie dotyczące karetek - poinformował szef MZ.

"Stabilizacja dotyczy dziennej liczby zachorowań"

Ministra pytano o jego wcześniejszą wypowiedź o stabilizacji epidemii w świetle opublikowanych w środę danych, które pokazały najwyższą dobową liczbę zgonów od początku epidemii - 603.

- Jeśli mówimy o stabilizacji, to stabilizacja dotyczy dziennej liczby zachorowań - podkreślił. Przyznał, że oscyluje ona w okolicach 20 tys. - I jest tak od kilku dni - wytłumaczył. Jednocześnie zaznaczył, że nie jest to jedyny parametr świadczący o stabilizacji.

- Obserwujemy to zarówno na poziomie zleceń na wymazy w POZ, obserwujemy to też na poziomie hospitalizacji, czyli liczby zajętych łóżek w tej chwili w systemie. (...) Wczoraj się zmniejszyła. Mieliśmy tak naprawdę od początku września dopiero dwa, trzy dni, kiedy ta liczba się zmniejszyła, co jest też takim sygnałem pozytywnym - powiedział.

Zaznaczył jednak, że nie można na tej podstawie wysnuwać daleko idących wniosków. Nie należy - jego zdaniem - wstrzymywać prac nad tymczasowymi szpitalami, tym bardziej że na przełomie lutego, marca przypadnie szczyt zachorowań na grypę. - Musimy być przygotowani. Nawet jeśli to co wykonujemy teraz jest nadmiarowe w stosunku do liczby zachorowań, to jest nasza forma przygotowania - wyjaśnił minister.

Niedzielski mówił też o liczbie wykonywanych testów w kierunku koronawirusa. Przypomniał, że zależy ona od liczby zleceń wystawianych przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. - Ta liczba maleje. A to jest z kolei odzwierciedleniem tego, że po prostu mniej pacjentów objawowych, czy z ryzkiem identyfikowanym poprzez kontakt z osobą covidową w otoczeniu przychodzi do lekarzy POZ - zauważył.

Dodał, że widząc ten trend, mniej testów PCR, uruchomiono możliwość wykonywania testów antygenowych. Testy takie skierowano do szpitalnych oddziałów ratunkowych i do izb przyjęć. - One raportują już te liczby. O ile pamiętam, wczoraj ta liczba zaraportowanych testów wynosiła około 6 tys., więc mamy już pojawiający się trwały wolumen badań antygenowych - powiedział.

Zaznaczył też, że "jeżeli okaże się, że epidemia trochę nam odpuści lub przynajmniej ustabilizuje się", to zakres wykonywanych testów antygenowych będzie poszerzony np. o możliwość wykorzystywania ich w karetkach. - Raczej będziemy się przemieszczali w stronę antygenów i ta liczba jest tak naprawdę wypadkową poziomu zachorowań - powiedział Niedzielski.

MZ podał w środę, że badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u kolejnych 19 883 osób, od początku epidemii wirusa wykryto u blisko 773 tys. osób, a zmarło już 11 451 chorych. Równocześnie podano, że z powodu COVID-19 w szpitalach przebywa 22 812 chorych, z czego 2117 z nich podłączonych jest do respiratorów. We wtorek hospitalizowano o 221 więcej pacjentów niż w poniedziałek, a o 3 mniej chorych wymagało wspomagania oddechu.

Ostatniej doby laboratoria diagnostyczne ostatniej doby wykonały 57 tys. testów na koronawirusa, a lekarze POZ skierowali w tym czasie na badanie blisko 30,7 tys. pacjentów. Dzień wcześniej było to odpowiednio: 41,9 tys. i 50,8 tys.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje