Reklama

Reklama

KO prezentuje "Księgę prawdy o COVID-19". "Zapis zaniechań, błędów i bezradności"

Brak łóżek, respiratorów, chaos w ratownictwie medycznym, niedofinansowanie sanepidu i służby zdrowia - to niektóre wnioski, jakie płyną z "Księgi prawdy o COVID-19". Zaprezentowali ją w piątek posłowie KO. Politycy zwrócili też uwagę na jesienny wzrost liczby zgonów, który - ich zdaniem - jest efektem zapaści służby zdrowia.

Szef klubu Koalicji Obywatelskiej Cezary Tomczyk przypomniał na piątkowej konferencji prasowej wielokrotne zapewnienia premiera Mateusza Morawieckiego, że epidemia COVID-19 jest w Polsce "w odwrocie". 

- Warto jednak spojrzeć na liczby. To jest właśnie "Księga prawdy o COVID-19", która została przygotowana przez parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej, przy współudziale ekspertów. To jest księga, w której znajduje się opis wszystkich błędów systemowych - dodał poseł KO.

Przygotowania do drugiej fali wirusa

Bartłomiej Sienkiewicz powiedział, że "Księga prawdy o COVID-19" koncentruje się przede wszystkim wokół kwestii przygotowania naszego kraju do drugiej fali zachorowań. "

Reklama

- Było oczywiste, że ta druga fala nastąpi, było to oczywiste wiosną, latem i wczesną jesienią. Raport wymienia po kolei wszystkie te funkcje, które nie zostały spełnione, zarówno w zakresie liczby łóżek, dostępu do respiratorów, zdolności tworzenia systemu informatycznego, który pozwala wiedzieć, ile łóżek jest wolnych, ile nie - wymieniał Sienkiewicz.

"Zapis zaniechań, błędów i bezradności"

Według niego w "Księdze" jest ponadto mowa o chaosie w ratownictwie medycznym i niedofinansowaniu sanepidu. - Jednym słowem jest to zapis zaniechań, błędów i bezradności tego rządu w przygotowaniu Polski na drugą falę wirusa. Co więcej, raport ten zawiera spis tych działań, które powinny być podjęte i których podjęcie skutkowałoby mniejszą liczbą nie tylko zakażeń, ale także i śmierci - przekonywał Sienkiewicz.

Jak dodał poseł KO, z raportu jednoznacznie wynika, że wzrost liczby zgonów nie jest wyłącznie skutkiem drugiej fali koronawirusa, ale spowodowały go zaniechania rządu i częściowe załamanie się służby zdrowia, które nie skończy się wraz z ustąpieniem pandemii. - Ono będzie widoczne w statystykach jeszcze przez następne lata - wskazał.

Zarzuty dotyczące finansów

Izabela Leszczyna omówiła wnioski "Księgi", które dotyczą finansów państwa. Rządowi Mateusza Morawieckiego zarzuciła brak wiarygodności. - Jak obywatele mają wierzyć rządowi, który jednego dnia zabiera dodatki pielęgniarkom, ratownikom i lekarzom, mówiąc, że kilkanaście miliardów złotych zrujnuje Polskę, zrujnuje finanse publiczne, a drugiego dnia ten sam rząd ustami premiera Morawieckiego mówi, że 100 miliardów złotych to pieniądze, bez których Polska może się obyć? - pytała.

Posłanka zwróciła uwagę, że na skutek pandemii w tegorocznym budżecie mamy ponad 100-miliardowy deficyt. - W tych pieniądzach nie ma ani grosza na wsparcie ochrony zdrowia Polaków, nie ma ani grosza na wyższe pensje dla tych, co są na pierwszej linii frontu. Gdyby nie środki z UE, nie wiem, jak w ogóle byśmy sobie radzili w tym dramatycznie trudnym czasie dla ochrony zdrowia, ale przede wszystkim dla wszystkich pacjentów, dla obywateli - zaznaczyła Leszczyna.

Znaczący wzrost liczby zgonów

Na zakończenie prezentacji Cezary Tomczyk nawiązał do znaczącego wzrostu liczby zgonów, które GUS odnotował w październiku (o około 15 tys. więcej niż w październiku zeszłego roku). 

- Według rządu tylko trzy tysiące osób umarło w październiku na COVID-19. To dzisiaj zadajemy podstawowe pytanie - to na co umarło pozostałe 12 tysięcy ludzi? Dzisiaj chcemy postawić bardzo jasną i mocną polityczną tezę, że te 12 tysięcy Polaków nie musiało umrzeć, umarło dlatego, że załamał się system ochrony zdrowia w Polsce. Umarło, bo nie przyjechały do nich karetki - mówił szef klubu KO.

60-stronicowy dokument

W blisko 60-stronnictowej "Księdze prawdy o COVID-19" jest mowa także o braku strategii walki z koronawirusem, chaosie legislacyjnym oraz niewystarczającej liczbie testów na SARS-CoV-2. 

W podsumowaniu raportu czytamy m.in., że za dramatyczny przebieg drugiej fali pandemii COVID-19 w Polsce odpowiedzialne są zaniechania rządu. 

- W efekcie (...) Polska stała się jednym z krajów o najwyższej liczbie zgonów. Zaniechania rządu spowodowały chaos, a ten doprowadził do wielu tragedii, których można było uniknąć - podkreślono w "Księdze".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy