Reklama

Reklama

KO, Lewica, Koalicja Polska i Konfederacja chcą odrzucenia projektu noweli tzw. ustawy covidowej

Klub Koalicji Obywatelskiej, klub Lewicy, klub Koalicji Polskiej i koło Konfederacji chcą odrzucenia projektu nowelizacji tzw. ustawy covidowej, nad którym trwają prace w Sejmie. Posłowie opozycji nazwali projekt kuriozalnym i skandalicznym.

Wszystkie kluby opozycyjne, w tym KO, Lewica i Koalicja Polska PSL-Kukiz'15 oraz koło Konfederacji, wyraziły sprzeciw w stosunku do proponowanego przez posłów PiS projektu noweli tzw. ustawy covidowej, którego celem ma być wprowadzenie rozwiązania wyłączającego przestępność czynu polegającego na naruszeniu obowiązków służbowych lub innych przepisów przez osobę działającą na rzecz zapobiegania oraz zwalczania COVID-19. W Sejmie odbywa się drugie czytanie projektu.

Reklama

- W imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej składam wniosek o odrzucenie przedmiotowego projektu ustawy w całości - oświadczył poseł Jarosław Urbaniak.

Według niego projekt ten, jak żaden inny w ciągu ostatnich 30 lat, demoluje polski system prawny. - Ten projekt to raptem dwa artykuły, trzy zdania, a efekt i skutek porażający - powiedział poseł KO.

Podkreślił, że PiS już wiosną wprowadził w atmosferze zagrożenia epidemii podobne przepisy. - Ale tamte przepisy dotyczyły tylko i wyłącznie przestępstw urzędniczych i naruszenia dyscypliny finansów publicznych. I tak naprawdę w zakresie zakupu towarów i usług. Więc dziś ciśnie się na usta pytanie: co takiego nabroił PiS w ciągu tych kilku miesięcy, że trzeba tak rozszerzyć tę bezkarność - zaznaczył Urbaniak.

W jego ocenie dzisiaj, dzień po tym, jak Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że premier Mateusz Morawiecki podjął niezgodną z prawem decyzję o tym, że wybory przeprowadzi Poczta Polska, "można powiedzieć, patrząc na to, że ta ustawa, te przepisy, będą ewentualnie działały wstecz, że są po to, aby premier Morawiecki mógł się czuć bezkarny, żeby ten projekt go uchronił".

"To jest absolutna fikcja"

- A co do podnoszonej kwestii wyższej konieczności ochrony życia i zdrowia, to dzisiaj we wrześniu już wiemy, że to jest absolutna fikcja - stwierdził poseł KO. Jak mówił, "w tym czasie podpisywano dziwne umowy z podejrzanymi podmiotami i robiono to w trybie natychmiastowym, w trybie wyższej konieczności". - Co więcej, pieniądze przelewano też natychmiast w trybie wyższej konieczności, ale już dostawa towarów takiego trybu wyższej konieczności nie znała. Podpisywano umowy, gdzie terminy dostaw były kilku lub kilkunastomiesięczne. Co więcej wiemy dzisiaj, że niektóre towary do dziś nie zostały dostarczone - zaznaczył Urbaniak.

- A kasa? Jak należy się domyślić, kasa leży na dobrze oprocentowanych lokatach i nabija kabzę handlarzom broni (...) i innym instruktorom narciarstwa - dodał polityk.

Według Urbaniaka "takiego demolowania prawa, niszczenia poczucia sprawiedliwości w historii wolnej Polski jeszcze nie było". - I tu trzeba podkreślić, że robi to partia, która w nazwie ma i prawo, i sprawiedliwość. Ale wy ani prawi, ani sprawiedliwi nie jesteście - powiedział poseł KO zwracając się do polityków PiS.

Czarzasty: Będzie można kraść i oszukiwać

Stanowisko klubu Lewicy prezentował wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. - Tłumacząc z pisowskiego na polski: będzie można kraść, oszukiwać, będzie można używać siły i wystarczy to tylko uzasadnić walką z pandemią, żeby uniknąć kary. W przyszłości, jak i w przeszłości. Warunek jest tylko jeden - przynależność do partii rządzącej - skomentował proponowany w projekcie przepis.

- Partia walcząca w imieniu ludu z elitami sama stała się elitą. Polskę zmieniła w folwark, w którym wszyscy są równi, ale niektórzy są równiejsi - powiedział o PiS Czarzasty. - Teraz będą bezkarni - bezkarni, bo walczą o nas. Będą bezkarnie się bogacić - dla nas. Kupią za 150 mln respiratory bez atestów od znajomego narciarza - dla nas - ironizował.

Sędziowie - przekonywał - "będą wsadzali do więzień według zasług w walce z koronawirusem". Czarzasty stwierdził ponadto, że PiS doprowadziło do powstania "kasty" ludzi, którzy uważają się za bezkarnych. - Wyjdzie wam to uszami. Trybunały zaczną działać. Pamiętajcie o tym - podkreślił.

- Lewica jest za odrzuceniem tej skandalicznej, tej idiotycznej, tej dającej bezkarność waszym elitom, waszym ludziom ustawy - oświadczył wicemarszałek Sejmu.

Stanowisko Koalicji Polskiej

W imieniu klubu Koalicji Polskiej stanowisko przedstawił Krzysztof Paszyk (PSL). Jak podkreślił, "miejsce ustawy, która wprowadza licencję na bezkarność dla polityków i partyjnych funkcjonariuszy PiS, jest w koszu". W imieniu klubu wniósł o odrzucenie tego, jak mówił, kuriozalnego i szkodliwego projektu.

- Naszym zdaniem, zdaniem klubu KP, należy przede wszystkim doprecyzować jasno, kto za co odpowiada w czasie zwalczania i przeciwdziałania pandemii. Należy od zaraz i zdecydowanie polepszyć koordynację i wypracować nowe procedury kontroli i nadzoru, ulepszać dokumentowanie decyzji, opracować możliwe, precyzyjne kryteria zakupu środków medycznych niezbędnych do walki z pandemią - wskazywał poseł.

Bosak: To prawo krańcowo niesprawiedliwe

Krytyka i apel o odrzucenie projektu płynęły także ze strony posłów koła Konfederacji. Poseł Grzegorz Braun ocenił, że ważą się dziś losy Polski. - Jeżeli ten projekt przejdzie, władza może wszystko - powiedział. Poseł Krzysztof Bosak stwierdził natomiast, że PiS proponuje dewastację systemu prawnego i jakichkolwiek standardów.

- To, co proponujecie, to prawo krańcowo niesprawiedliwe. Prawo, które pozwala uznać dowolne działanie za bezkarne pod warunkiem, że zostało dokonane pod odpowiednim dla władzy pretekstem - powiedział Bosak. - Idąc w ślad takich działań, każda władza mogłaby jakąś okoliczność życia gospodarczego, społecznego czy międzynarodowego podnieść do rangi okoliczności uchylającej odpowiedzialność prawną za nadużycie obowiązków i łamanie prawa. Nie można się na to zgodzić - dodał.

Co zakłada projekt?

Poseł PiS Andrzej Kosztowniak zapowiedział podczas drugiego czytania, że klub PiS zagłosuje za projektem. Jak wskazywał, proponowane rozwiązania nie wprowadzają bezkarności, tylko regulują przepisy dotyczące działalności w stanie wyższej konieczności. Kosztowniak złożył również trzy poprawki do projektu. Poinformował, że jedna z nich dotyczy art. 10d, który "wydaje się, że jest najbardziej kontrowersyjny przede wszystkim ze strony opozycji, bo tu opozycja już od dłuższego czasu zgłasza swoje uwagi co do tzw. bezkarności postępowania funkcjonariuszy publicznych".

Projekt nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach dotyczących zapobiegania, przeciwdziałania i zwalczania COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, zaproponowali w sierpniu posłowie PiS. O kontynuowaniu prac nad propozycją po pierwszym czytaniu zadecydowała większość sejmowej Komisji Finansów Publicznych, odrzuciwszy wcześniej m.in. wniosek klubu KO o odrzucenie projektu w całości.

Projekt zawiera przepis, iż "nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione". 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje