Reklama

Reklama

Kiedy koniec pandemii koronawirusa? Prof. Andrzej Horban o terminie

Prof. Andrzej Horban w rozmowie z Interią przyznaje, że późną wiosną powinniśmy wychodzić z pandemii koronawirusa. - Będzie już z górki. Zgromadzone dane wskazują, że wirus pozostanie z nami, ale nie będzie już dewastował naszego życia - mówi doradca premiera ds. COVID-19. Pytany, jak ograniczyć skalę czwartej fali pandemii, zwraca uwagę na szczepienia. - Wszystko w rękach obywateli. Jeśli się zaszczepią, będziemy mieć realną szansę na znaczne ograniczenie pandemii, bo na jej zahamowanie w tym momencie nie ma już szans - podkreśla prof. Horban.

Kiedy koniec pandemii koronawirusa? Zdaniem prof. Andrzeja Horbana poza czwartą falą czeka nas jeszcze jedna duża zwyżka zachorowań. Piąta fala przyjdzie wczesną wiosną. 

"Ona (piąta fala - przyp. red.) może być równie niesympatyczna jak ta jesienna, przynajmniej na terenach, gdzie zaszczepiło się mało osób. Późną wiosną będzie już z górki. Zgromadzone dane wskazują, że wirus pozostanie z nami, ale nie będzie już dewastował naszego życia" - mówi Interii prof. Andrzej Horban. 

Czwarta fala koronawirusa. Czy będą obostrzenia? 

Doradca premiera ds. COVID-19 podkreśla, że głównym sposobem na ograniczenie pandemii są szczepienia oraz stosowanie się do obowiązujących zasad: jak zasłaniane ust i nosa, dystans i dezynfekcja. Prof. Horban uważa, że ewentualne obostrzenia powinny być wprowadzane regionalnie.

Reklama



- System był budowany tak, żeby w danym województwie przeznaczyć 30 proc. łóżek dla chorych z COVID-19. To bardzo dużo. Na granicy wydolności i kadrowych, i sprzętowych. "Zamykanie" ludzi w domach można rozważać, kiedy te 30 proc. się zapełni. Choć teraz, ze względu na różnice między województwami, mamy dodatkowe możliwości, możemy chorych transportować w inne regiony - mówi w wywiadzie dla Interii prof. Horban.

Kto umiera z powodu COVID-19? Kto wymaga hospitalizacji?

Do szpitali z COVID-19 trafiają głownie osoby niezaszczepione. Kto jeszcze wymaga terapii w związku z zakażeniem?   

- Zwykle seniorzy powyżej 80 lat, którzy mają wiele innych przypadłości i każda infekcja, nawet relatywnie łagodna, potrafi wytrącić ich organizmy ze stanu równowagi. Dlatego zdecydowaliśmy się na szczepienie trzecią dawką. Wśród pacjentów są też osoby, które mają sporą nadwagę, bo ich wydolność oddechowa jest o wiele gorsza - mówi Interii prof. Andrzej Horban. 

Przyznaje też, że poza osobami nieszczepionymi, z powodu COVID-19 najczęściej umierają seniorzy. - Wśród osób powyżej 70. roku życia, które były przyjmowane podczas tej najgorszej, wiosennej fali, umarło 40 proc. To ogromny odsetek. Nie chciałbym powtórki. Natomiast spodziewam się, że podczas czwartej fali odsetek zgonów w tej grupie wiekowej sięgnie kilku procent - przyznaje. 

Co da nam szczepienie trzecią dawką? Czy uda się uzyskać w Polsce odporność populacyjną? Cały wywiad z prof. Andrzejem Horbanem czytaj tutaj 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL