Reklama

Reklama

Katowice: Szpital tymczasowy zostanie otwarty w ciągu trzech tygodni

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach powstaje szpital tymczasowy dla chorych na COVID-19. Wojewoda śląski i generalny wykonawca deklarują, że będzie gotowy za trzy tygodnie. Szpital będzie miał 500 miejsc, w tym 100 łóżek respiratorowych.

"Wszystkie umowy mamy podpisane, przystępujemy do prac tak, abyśmy za trzy tygodnie mogli przyjąć tutaj pierwszych pacjentów" - powiedział podczas poniedziałkowego briefingu prasowego w hali MCK wojewoda śląski Jarosław Wieczorek.

Reklama

"Będzie to naprawdę w pełni wyposażony, profesjonalny szpital, który ma być takim szpitalem wsparcia dla całego regionu. Obyśmy jak najmniej osób mieli w takim szpitalu - bo takie są chyba wszystkich nadzieja i oczekiwanie - ale wolimy być przygotowani, chcemy być przygotowani, żeby tego wsparcia i tej pomocy bezpośrednio nie zabrakło" - dodał.

Szpital MSWiA generalnym wykonawcą

Jak poinformował, koszt stworzenia takiej placówki z dostępem do instalacji tlenowej dla wszystkich 500 łóżek oscyluje wokół 10-12 mln zł. Generalnym wykonawcą szpitala tymczasowego jest Szpital MSWiA w Katowicach. Jego dyrektor Piotr Grazda poinformował, że placówka w MCK będzie dysponowała pracownią tomografii komputerowej, pracownią USG i pracownią endoskopową.

Hala ma być podzielona na 2 duże przestrzenie - jedną z łóżkami respiratorowymi i drugą - z pozostałymi 400. Wydzielone będą tam boksy dla 20-25 pacjentów, funkcjonujące jak oddziały szpitalne, każdy z odrębną opieką lekarską, pielęgniarską i obsługą. Sprzęt ma pochodzić z Agencji Rezerw Materiałowych, zabezpieczono też finansowanie w razie konieczności zakupów uzupełniających.

Medycy potrzebni

Za pośrednictwem specjalnej strony internetowej w sobotę rozpoczęła się też rekrutacja personelu. Według informacji dyrektora Grazdy, zgłosiło się już 142 medyków. Przy pełnym obłożeniu szpitala tymczasowego potrzebnych będzie ok. 450 pielęgniarek i 150 lekarzy. Wojewoda Wieczorek wyraził przekonanie, że uda się zapewnić obsadę tymczasowej placówki mimo odczuwalnego na rynku braku kadry medycznej. Zwrócił uwagę, że szpitale ograniczyły przyjęcia planowe, przestały też działać sanatoria. Zachętą mogą być też zwiększone właśnie o 100 proc. decyzją premiera wynagrodzenia dla personelu pracującego z pacjentami chorymi na COVID-10. Zagrożeniem mogą być jednak - jak wskazał - braki personelu spowodowane zakażeniami koronawirusem.

Według zapowiedzi w woj. śląskim mają powstać jeszcze 2 szpitale tymczasowe - na północy i na południu regionu - które stworzy spółka Węglokoks. Wojewoda poinformował w poniedziałek, że trwają jeszcze rekonesanse potencjalnych lokalizacji. Najprawdopodobniej jeden z tych szpitali tymczasowych powstanie na lotnisku w Pyrzowicach, stanowiąc zaplecze zarówno dla północnej części regionu, jak i Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje