Reklama

Reklama

Jacek Sasin w "Gościu Wydarzeń": Jestem hejtowany za to, że powiedziałem, że jest problem

- Jestem hejtowany za to, że powiedziałem, że jest problem. Jest pewna grupa lekarzy uchylających się od obowiązku świadczenia służby na rzecz chorych na COVID-19. To nie znaczy, że dotyczy to całego środowiska lekarskiego. Mamy do czynienia z dziesiątkami tysięcy pracowników ochrony zdrowia z wielkim poświęceniem i pełniących służbę - mówił w czwartek (15 października) w programie "Gość Wydarzeń" na antenie Polsat News wicepremier Jacek Sasin.

We wtorek (13 października) wicepremier Jacek Sasin przyznał, że podczas walki z epidemią koronawirusa "występują problemy". Według niego jednym z nich jest "zaangażowanie personelu medycznego i lekarzy".

Reklama

- Niestety występuje taki problem jak brak woli części środowiska lekarskiego. Chcę to podkreślić wyraźnie, części. Oczywiście bardzo wielu lekarzy, pielęgniarek, personelu medycznego z wielkim poświęceniem wykonuje swoje obowiązki, ale część tych obowiązków wykonywać nie chce - mówił.

"To są fakty"

Do tych słów odniósł się w czwartek w programie "Gość Wydarzeń" na antenie Polsat News. Prowadzący Bogdan Rymanowski zapytał, czy Sasin przeprosi za tę wypowiedź. Tego chciał m.in. prezes Naczelnej Izby Lekarskiej.

- To są fakty. Jeśli jako członkowie rządu dostajemy od wojewodów informacje, że na 235 lekarzy z woj. mazowieckiego skierowanych do opieki nad chorymi na COVID-19 zgłasza się 18, w woj. opolskim na 88 zgłasza się trzech, to nie możemy udawać, że nie ma problemu, jakiś problem jest. To uderza w lekarzy pracujących ofiarnie - powiedział.

Dodatkowe posiedzenie Sejmu

Wbrew czwartkowej zapowiedzi wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego w piątek (16 października) prawdopodobne nie odbędzie się posiedzenie Sejmu w sprawie ustawy dotyczącej służby zdrowia. Z nieoficjalnych informacji Polsat News wynika, że ma ona dotyczyć koordynacji pracy szpitali i "dyscyplinować lekarzy".

- Z tego, co mi wiadomo, nie ma jeszcze decyzji prezydium Sejmu o zwołaniu dodatkowego posiedzenia. Projekt ustawy jest przygotowywany, to fakt. (...) Chodzi o to, by zapewnić ciągłość opieki zdrowotnej w sytuacji absolutnie nadzwyczajnej - skomentował Sasin.

Nowe obostrzenia a załamanie gospodarki

W czwartek ministerstwo zdrowia poinformowało o 8099 nowych i potwierdzonych przypadkach zakażeń koronawirusem w Polsce. Tego samego dnia premier Mateusz Morawiecki przedstawił nowe obostrzenia - m.in. ograniczenie liczby osób biorących udział w zgromadzeniach oraz zakaz organizacji wesel i konsolacji w strefie czerwonej. Ograniczenia dotyczą także liczby klientów w sklepach oraz pracy szkół. Zawieszona zostaje działalność basenów i siłowni.

Czy nie będzie załamania gospodarki? - pytał Sasina Rymanowski. 

- Jesteśmy zdeterminowani, by scenariusz wiosennego lockdownu i mocnego uderzenia w gospodarkę się nie powtórzył. Nie możemy sobie na to pozwolić. Bez dobrze działającej gospodarki nie uda się skutecznie walczyć z koronawirusem. (...) Dziś jesteśmy mądrzejsi, wiemy, że można w inny sposób skutecznie walczyć z epidemią. Kładziemy duży nacisk na ograniczenie społecznej mobilności - wyjaśnił wicepremier.

Pytany o to, czy przewidziane są kolejne fundusze z tarczy antykryzysowej dla przedsiębiorców, odpowiedział: "Będziemy się starać, by (...) skala strat w gospodarce była zminimalizowana".

- Są jeszcze niewykorzystane środki w ramach tarczy antykryzysowej. Jesteśmy gotowi, by te straty wyrównywać. Będziemy monitorować, jak dalej będzie przebiegać sytuacja - zaznaczył Sasin.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy