Reklama

Reklama

Gwałtowny wzrost zakażeń na Śląsku. Efekt rozproszonych ognisk

Duża liczba nowych potwierdzonych zakażeń koronawirusem w województwie śląskim to efekt rozproszonych ognisk, które trudno zidentyfikować - przekazały służby prasowe wojewody śląskiego.

Minionej doby w województwie śląskim potwierdzono najwięcej w kraju nowych zakażeń - aż 4290. To zarazem rekordowa liczba dobowych zakażeń w regionie od początku epidemii.

Rozproszone ogniska

Reklama

- Ten nagły wzrost wynika z rozproszonych ognisk, które tak naprawdę trudno już dzisiaj zidentyfikować. Mieszkańcy sami nie potrafią w wywiadach epidemicznych określić, od kogo mogli się zakazić - powiedziała w sobotę (7 listopada) dziennikarzom rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska.

- Specjalnym nadzorem otoczyliśmy domy pomocy społecznej, w których są, pamiętajmy, mieszkańcy starsi, często schorowani. Dlatego jesteśmy w stałym kontakcie ze wszystkimi domami" - dodała. W woj. śląskim jest 106 takich obiektów, w 38 z nich są potwierdzone przypadki SARS-CoV-2. "Stale przeznaczamy środki ochrony bezpośredniej i staramy się, jeśli jest taka potrzeba, pomóc w zabezpieczeniu kadry opieki leczniczej" - zapewniła Kucharzewska.

Powstają szpitale tymczasowe

W województwie śląskim trwają prace nad utworzeniem trzech szpitali tymczasowych dla chorych na COVID-19. Budowę jednego z nich - w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach - odwiedził w sobotę premier Mateusz Morawiecki. Ma tu powstać 500 łóżek. Trwa budowa wentylacji i dostarczenie sprzętu.

Drugi - pod nadzorem spółki Węglokoks - tworzony jest w jednej hal magazynowych lotniska w Pyrzowicach. Tam, jak przekazała Kucharzewska, trwają obecnie prace przy instalacji tlenowej. W Pyrzowicach ma powstać 140 miejsc dla chorych.

- Na trzeci szpital tymczasowy został wybrany jeden z obiektów w Ustroniu (...) Nie trzeba tam budować niczego, wystarczy dostosować pod katem infrastruktury, są już nawet łóżka, wystarczy doprowadzić tlen i obiekt będzie gotowy do użytku. Te prace też nadzoruje Węglokoks i myślę, że w ciągu dwóch najbliższych tygodni te dwa obiekty powinny być ukończone - powiedziała rzeczniczka wojewody. 

Jak sprecyzowała, tymczasowy szpital powstanie w jednym z obiektów sanatorium, w którym działa już izolatorium. W szpitalu w Ustroniu ma być przygotowanych do 200 łóżek dla chorych na COVID-19.

Ładowanie...

250 medyków chętnych do pracy

Pytana o kadrę medyczną, która będzie pracowała w szpitalach tymczasowych, Kucharzewska oceniła, że zainteresowanie jest bardzo duże, a chęć pracy zadeklarowało już ponad 250 osób - lekarzy, pielęgniarek i kadry okołomedycznej. - Jeszcze jest trochę czasu, ponad dwa tygodnie, liczymy, że kolejni chętni będą się zgłaszać - podała.

Kucharzewska zaznaczyła, że szpitale tymczasowe są tworzone na wypadek braku łóżek covidowych w innych placówkach, w których jest tworzonych coraz więcej miejsc. - W ostatnich trzech tygodniach zwiększyliśmy bazę łóżek covidowych o ponad 1500 (...). Dzisiaj mamy ich ponad 2800, a kolejne będą tworzone w kolejnych dniach - powiedziała.

Jak wynika z danych Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach, od początku epidemii w regionie potwierdzono zakażenie koronawirusem u 67 263 osób, z czego 4290 ostatniej doby. To największy dobowy przyrost w tym regionie. Wyzdrowiało dotychczas 32 824 chorych ze Śląskiego, zmarło 1 154 - a 26 ostatniej doby.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy