Reklama

Reklama

Epidemia koronawirusa. Premier zaprasza, opozycja odpowiada

- Nie ma zgody KO na to, by brać udział w kolejnych oszustwach - oświadczył lider PO Borys Budka. - Nie udam się na spotkanie do pana premiera, gdyż nie będę paprotką, która będzie służyła do rozmycia jakiejkolwiek odpowiedzialności - oznajmił z kolei wicemarszałek Sejmu i lider Lewicy Włodzimierz Czarzasty. - Na spotkanie z premierem wysyłamy delegację lekarzy-ekspertów - wskazał szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Konfederacja zapowiada obecność. W ten sposób opozycja odpowiada na zaproszenie premiera.

Przypomnijmy - w poniedziałek (2 listopada) na godz. 17 planowane jest spotkanie premiera z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych. W rozmowach mają wziąć też udział przedstawiciele rady medycznej ds. epidemiologicznych. Głównym tematem spotkania ma być sytuacja epidemiczna związana ze wzrostem liczby zakażeń koronawirusem i działania rządu w celu ich ograniczenia. Rzecznik rządu Piotr Müller nie wykluczył, że pojawi się też temat protestów po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie przepisów antyaborcyjnych.

Budka: Nie ma naszej zgody

Reklama

- Nie ma zgody na to, by brać udział w kolejnych oszustwach, nie mamy zamiaru brać udziału w kolejnych zagrywkach propagandowych. Od samego początku pandemii ten rząd oszukuje społeczeństwo. Tak było w marcu, gdy rząd mówił, że jest gotowy na pandemię, tak było i później, gdy sprowadzano pod publikę wielkim antonowem maseczki bez atestów, gdy ściągano sprzęt, zapewniano nas o respiratorach, że będą, podczas gdy były kupowane od handlarzy bronią, tak jest i teraz - oświadczył szef Platformy Obywatelskiej Borys Budka.

Według niego "to wielkie oszustwo sprowadza się również do tego, że postulaty pozycji, które są zgłaszane na tego typu spotkaniach, są wyrzucane do kosza". 

Budka zaznaczał, że KO od samego początku żądała zwiększenia liczby testów do 100 tys. na dobę i tego, by dwa miliardy złotych zostały przeznaczone na służbę zdrowia zamiast na wsparcie TVP, a także domagała się szczepionek przeznaczonych dla polskich seniorów. Podkreślał, że te propozycje nie zostały zrealizowane. - Gdyby pan premier Morawiecki chciał rozmawiać w sposób odpowiedzialny, to przesłałby nam (przed spotkaniem) swoje propozycje, nie ma zgody na kolejne oszustwo - zaznaczył lider PO.

Jak ocenił, rząd "zbudował strategię walki z koronawirusem na chaosie i oszustwie". - Na oszustwo i chaos nigdy nie będzie zgody ze strony KO - podkreślił polityk. 

Zapewnił, że KO jest jednak gotowa do pracy w parlamencie. - Dlatego składamy do marszałek Sejmu wniosek o pełną informację prezesa Rady Ministrów oraz podległych mu ministrów na temat aktualnej sytuacji dotyczącej walki z pandemią, ale również o zobowiązanie premiera do przedstawienia spójnej kompleksowej strategii walki z koronawirusem. Powinno to być zrobione tutaj, w parlamencie, powinien być temu poświęcony odrębny cały dzień, jesteśmy gotowi tutaj do pracy choćby i od jutra - oświadczył lider PO.

Dodał, że KO zwróci się także do marszałek Sejmu Elżbiety Witek o rozszerzenie najbliższego posiedzenia izby o jeden dzień, w całości poświęcony walce z COVID-19, oraz o pilne zwołanie posiedzenia wszystkich kluczowych komisji, które mogą zająć się "poszczególnymi elementami strategii walki z koronawirusem".

Czarzasty: Nie będę paprotką

Lider Lewicy Włodzimierz Czarzasty powiedział na konferencji prasowej, że otrzymał od premiera Mateusza Morawieckiego zaproszenie na poniedziałek na godz. 17 i poinformował, że Lewica na to spotkanie się nie wybiera.

- Nie udam się na spotkanie do pana premiera, gdyż nie chcę wysłuchać obietnic, które nigdy nie zostaną zrealizowane. Nie udam się na spotkanie do pana premiera, gdyż nie będę paprotką, która będzie służyła do rozmycia jakiejkolwiek odpowiedzialności - oświadczył wicemarszałek Sejmu.

Kosiniak-Kamysz: Wyślemy ekspertów

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał podczas konferencji prasowej w Sejmie, że "dotarło zaproszenie premiera na spotkanie dotyczące sytuacji epidemicznej w Polsce". Dodał, że "był taki rozdźwięk między tym, co było w zaproszeniu, a tym, co premier Mateusz Morawiecki mówił w piątek na konferencji prasowej".

- Jeśli szczerze są intencje premiera w zaproszeniu, że ma to być rozmowa o epidemii, przewidywania i założenia z radą ekspertów, to wysyłamy swoich ekspertów - dyrektora naczelnego Szpitala Specjalistycznego Ducha Świętego w Sandomierzu dr. n. med. Marka Kosa i dyrektora Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego "Meditrans" SP ZOZ w Warszawie, sekretarza Zarządu Związku Pracodawców Państwowego Ratownictwa Medycznego Karola Bielskiego - powiedział.

Zdaniem prezesa PSL "nie ma lepszej reprezentacji, żeby rada ekspertów mogła porozmawiać". - Nasi eksperci będą dzisiaj o godz. 17 w KPRM - zapowiedział Kosiniak-Kamysz.

- Nie są to politycy, żeby nie było wątpliwości dotyczących rozmów o polityce.(..) Jeśli chodzi o konsultacje w sprawie prezydenckiego projektu ustawy dotyczącego aborcji, to politycznie w takich konsultacjach z premierem nie będziemy brali udziału. O tym możemy rozmawiać na posiedzeniu plenarnym Sejmu lub na komisji. Nie rozumiem tego, że premier może rozmawiać o ustawie prezydenta - ocenił szef ludowców.

Konfederacja: A nuż się czegoś dowiemy

- My zawsze na tego typu spotkania się udajemy, nawet gdy wiemy, że ich celem nie jest jakakolwiek konsultacja, a sprawianie wrażenia, że rząd swoje decyzje konsultuje. Zatem, jeśli tylko dotrze do nas zaproszenie, bo jak dotąd ono nie dotarło, to na nim będziemy - powiedział szef koła Konfederacji Jakub Kulesza . 

- A nuż tym razem się czegoś od premiera dowiemy - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy