Reklama

Reklama

"Dramatycznie rozszerzające się ogniska koronawirusa". Apel marszałka

W celu "skutecznego stłumienia dramatycznie rozszerzającego się ogniska koronawirusa" marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Gustaw Marek Brzezin zaapelował do rządu "o dodatkowe wsparcie gospodarki Warmii i Mazur" oraz o przesunięcie na obszar województwa wszelkich rezerw krajowych szczepionek na COVID-19.

Biuro prasowe marszałka woj. warmińsko-mazurskiego poinformowało, że "w związku z trudną sytuacją epidemiczną" marszałek wyśle w czwartek apel do rządu z prośbą o wsparcie regionu. Przedstawiciel tego biura Szymon Tarasewicz powiedział, że "oficjalne pisma z liczbami są właśnie przygotowywane", na razie o swoim apelu marszałek poinformował media.

Reklama

"Marszałek zaapeluje do rządu RP o dodatkowe wsparcie gospodarki Warmii i Mazur poprzez przeznaczenie środków finansowych z budżetu państwa w postaci specjalnego programu ochrony dla zamykanych obszarów gospodarczych i społecznych regionu" - podało biuro.

"Niezbędne jest również w tej sytuacji uzupełniające wsparcie systemu ochrony zdrowia i edukacji. Marszałek apeluje również o przesunięcie na obszar województwa warmińsko-mazurskiego wszelkich rezerw krajowych szczepionek antycovidowych, aby skutecznie stłumić dramatycznie rozszerzające się ognisko koronawirusa w naszym regionie" - podkreślono.

Przed dwoma dniami pełnomocnik wojewody ds. szczepień Krzysztof Kuriata powiedział, że w warmińsko-mazurskim pierwszej dawki szczepionki nie otrzymało wciąż kilka tysięcy medyków. Przyznał, że brakuje dla nich szczepionek. Kuriata przyznał, że największe obawy związane z okiełznaniem pandemii w regionie wiąże właśnie ze stanem zdrowia fizycznego i psychicznego medyków zmęczonych już roczną walką z covidem.

Zaostrzone restrykcje

Decyzja rządu od soboty w woj. warmińsko-mazurskim zostaną zaostrzone rygory sanitarne: klasy 1-3 powrócą do nauki zdalnej, zamknięte zostaną hotele, baseny, miejsca uprawiania sportu i galerie handlowe. 

Decyzja ta oburzyła m.in. przedsiębiorców z branży hotelarskiej, którzy zaledwie dwa tygodnie temu uruchomili swoje obiekty, co wymagało od nich znacznych kosztów m.in. ogrzania hoteli, basenów, zakupu żywności, zatrudnienia pracowników. Rząd, ogłaszając restrykcje, nie poinformował o wsparciu lokalnej gospodarki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama