Reklama

Reklama

Donald Tusk: Pomimo nadchodzącej czwartej fali nie trzeba wprowadzać lockdownu

- Mamy wrażenie prowizoryczności działań rządu, dlatego zleciliśmy własne badania i spotkaliśmy się dziś z ekspertami związanymi z tematyką pandemii koronawirusa - mówił na konferencji prasowej p.o. przewodniczącego PO Donald Tusk. - Pomimo nadchodzącej czwartej fali koronawirusa nie trzeba wprowadzać lockdownu, ale rząd musi podjąć serię decyzji - mówił były premier. Tusk zwrócił się także do dziennikarzy TVP Info.

Po godz. 13 rozpoczęła się konferencja prasowa Donalda Tuska, byłego ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza i szefowej senackiej komisji zdrowia Beaty Małeckiej-Libery.

- Mamy wrażenie prowizoryczności działań rządu, dlatego zleciliśmy własne badania i spotkaliśmy się dziś z ekspertami związanymi z tematyką pandemii koronawirusa - mówił Donald Tusk. Jak dodał, "pomimo nadchodzącej czwartej fali koronawirusa nie trzeba wprowadzać lockdownu, ale rząd musi podjąć serię decyzji".

- Nie mamy centrum zarządzania pandemią złożonego z ekspertów. Brakuje podstawowych narzędzi prawnych, bo ustanawianie prawa ugrzęzło gdzieś w gabinetach polityków - dodał p.o. przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. 

Reklama

Obowiązek szczepień dla pewnych grup zawodowych?

Tusk zwrócił uwagę na to, jak ważna jest promocja szczepień. - Jeśli będzie poważna propozycja legislacyjna rządu, która się będzie podobać lub nie, ale będzie poparta przez naukowców, ekspertów Rady Medycznej, to będę namawiał wszystkich, aby popierali te rozwiązania. Ja będę brał to w ciemno - mówił.

Jak podkreślił, "nie przymus i obowiązek, tylko rzucenie wszystkich sił na tłumaczenie, jak ważne jest szczepienie". - Żadna z decyzji nie może być decyzją kara-nagroda - dodał.

Szef PO przekazał, że zdaniem ekspertów, dla pewnych grup zawodowych szczepienia na COVID-19 powinny być obowiązkowe. Wymienił nauczycieli i pracowników szkół. - Jedno jest pewne: kto pracuje z dziećmi, albo kto w ochronie zdrowia ma kontakt z pacjentami i z jakichś powodów nie chce się zaszczepić, będzie musiał przejść na inne formy pracy albo zmienić zajęcie. Albo będzie miał dostęp do powszechnego, wiarygodnego i nieodpłatnego systemu testowania - powiedział Tusk.

"Jesteście oglądani i słuchani"


Tusk zwrócił się również do TVP Info. - Gdybyście państwo połowę tego czasu, który od kilku tygodni poświęcajcie na lekcje niemieckiego z moim udziałem, połowę tego czasu przeznaczyli na promocję szczepień... Jesteście oglądani i słuchani w terenach, gdzie często nie ma alternatywnych mediów i na tych terenach jest ewidentnie najniższy poziom szczepień - wskazał.

Podczas pytań dziennikarzy głos zabrał jeden z dziennikarzy TVP Info. Tusk, odpowiadając, stwierdził, że "telewizja publiczna nie spełnia swojej misji, wszystkie badania na to wskazują". - Jeśli nauczycie się formułować pytania - a mówię to jako były dziennikarz - które służą debacie, jeśli zmienicie formułę zadawania pytań i przestaniecie atakować opozycję, to będę odpowiadał na państwa pytania. Teraz nie mam takiej możliwości - powiedział w stronę dziennikarza.

- Proszę o kolejne pytanie, nie udzielam panu głosu - skończył Donald Tusk.

W odpowiedzi dziennikarz TVP wspomniał o akcji ABW w redakcji tygodnika "Wprost". - Chcielibyśmy, żeby te standardy nie wracały. Zadałem dwa konkretne pytania, dlaczego ja nie mogę dostać na nie odpowiedzi? - pytał. - Najlepszym komentarzem jest to, że wzbudził pan spontaniczny śmiech, mówiąc o spokojnych pytaniach - podsumował lider PO. Dziennikarz TVP opuścił salę, w której odbywała się konferencja.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje