Reklama

Reklama

Dąbrowa Górnicza: W klubie bawiło się ponad 100 osób

W jednym z klubów w Dąbrowie Górniczej (woj. śląskie) w sobotę bawiło się - mimo zakazu - ponad 100 osób. Na miejscu pojawiła się policja i służby sanitarne - informuje "Dziennik Zachodni".

Policja przekazała, że materiały dotyczące tej sprawy zostaną przesłane do Prokuratury Rejonowej w Dąbrowie Górniczej.

Reklama

Za naruszenie przepisów dotyczących reżimu sanitarnego grozi mandat w wysokości nawet 30 tys. zł. 

Jak przypominają funkcjonariusze, w zgromadzeniach publicznych może uczestniczyć maksymalnie pięć osób. Każdy ma także obowiązek zasłaniania ust i nosa. W prywatnych spotkaniach i imprezach mogą uczestniczyć domownicy i pięciu zaproszonych osób. Obowiązuje całkowity zakaz organizacji wesel, komunii i innych przyjęć okolicznościowych. Kluby nocne, dyskoteki pozostają zamknięte.

O otwarciu klubu jego właściciele informowali w mediach społecznościowych. 

- Nasza sytuacja finansowa jest bardzo trudna. Otwarliśmy lokal, ponieważ staramy się walczyć o przetrwanie. O to, by mieć z czego pokryć opłaty i zobowiązania finansowe. Nikt tu nie mówi o jakimkolwiek zysku, zarobku - powiedział w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim" jeden z właścicieli klubu. Zapewnił też, że impreza odbyła się z zachowaniem wszystkich rygorów sanitarnych.

- Nie możemy tkwić w martwym punkcie. Musimy działać. Dlatego zapraszamy do nas w najbliższy piątek i sobotę - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL