Reklama

Reklama

COVID-19: Superozdrowieniec nie potrzebuje szczepienia, ale nie dostanie przepustki

52-latek z Włoch, który jako pierwszy zachorował na koronawirusa, nazywany jest "superozdrowieńcem". Okazuje się, że choć minął rok od jego choroby, to wciąż ma w organizmie dużo przeciwciał i nie potrzebuje szczepienia. Nie dostanie jednak stałej przepustki Covid.

Przypadek inżyniera z Mediolanu opisał dziennik "Corriere della Sera". Przytoczył jego wypowiedź: "Lekarze mówią mi, żebym poczekał ze szczepionką, ale moje badania serologiczne nie uprawniają do otrzymania zielonej przepustki bez konieczności robienia za każdym razem testu".

Po to, aby otrzymać unijny certyfikat Covid, umożliwiający swobodne podróże po UE oraz udział w niektórych wydarzeniach, na przykład sportowych, trzeba okazać świadectwo wyleczenia z COVID-19 w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Przepisy nie przewidują tego, że można mieć wysoki poziom przeciwciał rok i cztery miesiące po wyleczeniu, a taką "superodporność" ma właśnie Marco Maria Marcolini, postawny były koszykarz- amator, który zawsze był okazem zdrowia.

Reklama

Ciężkie objawy COVID-19 pojawiły się u niego w szczególnym momencie: 21 lutego 2020 roku, czyli dzień po tym, gdy w Codogno w Lombardii wykryto pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem we Włoszech. Po kilku dniach został przyjęty do mediolańskiego szpitala, gdzie zdiagnozowano u niego obustronne śródmiąższowe zapalenie płuc. Następnie trafił na intensywną terapię; lekarze walczyli tam o jego życie prawie dwa tygodnie. Jednym z powikłań były uszkodzenia kilku organów. Ze szpitala został wypisany pod koniec marca zeszłego roku.

Przypadek nie mieści się w przepisach

Mężczyzna rozpoczął wtedy terapię dla wyleczonych z COVID-19.

Dwukrotnie oddał też osocze dla chorych, ostatnio po 9 miesiącach od zachorowania. Kolejne, regularnie wykonywane badania serologiczne wykazują u niego nadal wysoki poziom przeciwciał, a zatem według wszystkich lekarzy, których się radził, nadal nie kwalifikuje się do szczepienia przy tak dużej odporności.

Ten przypadek nie mieści się jednak w przepisach, ponieważ po tak długim czasie od choroby nie może dostać przepustki Covid, by polecieć samolotem czy pójść na masową imprezę bez konieczności wykonania testu.

Ozdrowieniec z Mediolanu powiedział, że chętnie poddaje się wszelkim badaniom, by pomóc lekarzom zrozumieć jego wyjątkową odporność. Nie kryje jednocześnie rozgoryczenia, że nie ma odstępstwa od przepisów, dzięki czemu mógłby otrzymać upragnioną przepustkę Covid.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama