Reklama

Reklama

Bronisław Komorowski: To było jak ciężkie zapalenie płuc

- Było to bardzo rozległe, ciężkie zapalenie płuc, z którego cały czas jeszcze wychodzę - powiedział były prezydent Bronisław Komorowski w programie "Prezydenci i premierzy" w Polsat News. Ostrzegł, że by się zarazić "czasami wystarczy krótkotrwałe spotkanie, nawet nie bezpośredni kontakt: jazda samochodem, sklep". Polityk zadeklarował, że chce się zaszczepić na COVID-19 by dać przykład.

- Domyślam się, w jaki sposób się zaraziłem. To jest paradoks, bo rodzinnie uciekliśmy na wieś w marcu tego roku. Ale tutaj paradoksalnie dogonił nas koronawirus - powiedział były prezydent Bronisław Komorowski w programie "Prezydenci i premierzy" w Polsat News.

Wystarczy krótkotrwałe spotkanie

Reklama

- To czasami wystarczy krótkotrwałe spotkanie, nawet nie bezpośredni kontakt: jazda samochodem, sklep, no i nieszczęście gotowe - powiedział Komorowski, który wyszedł niedawno z infekcji koronawirusem.

Zapytany o przebieg choroby były prezydent uznał, że choroba, którą przeszedł, nie była lekka.

- Na pewno to nie było lekkie przeziębienie. Pobyt w szpitalu trwał jedenaście dni, a wcześniej chorowałem w domu - powiedział były prezydent.

Jak stwierdził, to co go spotkało, to głównie ciężkie zapalenie płuc.

- Myślę, że to nie była taka sytuacja, żebym musiał być pod respiratorem, ale miałem też problemy z oddychaniem - powiedział. - Dla mnie głównym problemem było to, że ten koronawirus zaatakował płuca i było to bardzo rozległe, ciężkie zapalenie płuc, z którego cały czas jeszcze wychodzę - powiedział polityk.

Dać przykład, szczepiąc się samemu

- Zawsze przy leczeniu przy leczeniu zakażenia koronawirusem problemem jest to, że w zasadzie lekarze do końca nie są pewni, jak go można zniszczyć, zahamować. Na przykład u mnie leczono płuca. Ale też ma to swoją cenę, bo z kolei gdzie indziej w organizmie zostały powstały pewne uszkodzenia - powiedział Komorowski. Były prezydent nie ujawnił, o jakie uszkodzenia chodzi.

Zapytany o to, czy zamierza zaszczepić się przeciwko COVID-19 powiedział, że "chciałby dać przykład". 

- Usiłowałem się dowiedzieć tego. Nie ukrywam tak jak wcześniej wielokrotnie namawiałem rodaków do szczepienia się, to chciałem też dać pewien przykład, świadectwo, szczepiąc się samemu. Nie wiem, nikt jeszcze tego nie jest w stanie powiedzieć. Ale wydaje mi się, że z rozmów z lekarzami wynika, że nie ma przeciwwskazań - powiedział Komorowski.

Były prezydent dodał, że jest to tym bardziej istotne, że nie ma pewności, czy po przechorowaniu nie zachoruje się ponownie, zwłaszcza w sytuacji, kiedy pojawiła się nowa mutacja koronawirusa.

Zaczęło się od "lekkich objawów grypowych"

20 listopada szefowa biura byłego prezydenta Anna Kulikowska poinformowała, że zakażony COVID-19 były prezydent Bronisław Komorowski trafi do szpitala w Warszawie. "Jego stan jest stabilny, do tej pory był hospitalizowany w Sejnach" - podała Kulikowska. Były prezydent trafił do szpitala MSWiA.

Informację o zakażeniu prezydent ogłosił na swoim profilu na Facebooku 12 listopada. Kulikowska poinformowała wtedy w rozmowie z polsatnews.pl, że "były prezydent ma pozytywny wynik i przebywa w domu". 

W sierpniu Bronisław Komorowski deklarował, że nie przyjdzie na zaprzysiężenie prezydenta Andrzeja Dudy na druga kadencję, które odbyło się 6 sierpnia, ze względu na obawę przed koronawirusem. Zakażony był wtedy senator Koalicji Polskiej-PSL Jan Filip Libicki, który o chorobie poinformował 1 sierpnia. Miał także wtedy kontakt z innymi politykami.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy