Reklama

Reklama

Borys Budka: Rząd przedstawia tylko i wyłącznie dziurawą tarczę

W porządku piątkowego posiedzenia Sejmu nie znalazły się dobre propozycje. Rząd przedstawia tylko i wyłącznie dziurawą tarczę - ocenił na wtorkowej konferencji lider PO Borys Budka. Politycy Platformy skrytykowali też pomysł marszałek Sejmu Elżbiety Witek na przeprowadzenie najbliższego posiedzenia.

"Niestety w tym posiedzeniu, które zwołuje pani marszałek Witek, nie znalazła się ani ustawa senacka (senacki projekt noweli ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych) ani propozycja, która jest zgłaszana przez osoby, które w tej chwili tracą zatrudnienie, przez przedsiębiorców, którzy są dotknięci kryzysem, a mianowicie zwolnienie ze składek na ubezpieczenie społeczne przez okres trzech miesięcy" - powiedział Budka na konferencji prasowej.   

Reklama

"Nie znalazły się dobre propozycje, bowiem ten rząd przedstawia tylko i wyłącznie dziurawą tarczę, która została skrytykowana zarówno przez związki zawodowe, organizacje pracodawców, jak i polskich przedsiębiorców" - dodał.   

Lider PO domagał się, aby rząd przedstawił konkretne projekty ustaw, nad którymi miałby obradować Sejm. Przypomniał również trzy propozycje złożone przez PO, w tym dotyczące zasiłków, minimalnego wynagrodzenia i wsparcia dla służby zdrowia.   

"Złożyliśmy trzy propozycje do laski marszałkowskiej - po pierwsze Senat zaproponował wydłużenie bezterminowo zasiłków dla osób, które pozostają w domach ze względu na opiekę nad dziećmi, po drugie tak jak pani marszałek Kidawa-Błońska mówiła jeszcze w zeszłym tygodniu złożyliśmy projekt ustawy, który daje minimalne wynagrodzenie dla wszystkich, którzy dotknięci są kryzysem bez względu na to, w jaki sposób świadczą oni swoją pracę i po trzecie przedstawiamy rozwiązania dotyczące polskiej służby zdrowia - 20 mld zł" - przypomniał Budka.    

Podkreślił, że 20 mld zł na ochronę zdrowia miałoby zostać przeznaczone m.in. na dodatkowe testy, środki ochrony osobistej dla lekarzy i personelu medycznego oraz na wyposażenie szpitali.   

Kontrowersje wokół sposobu przeprowadzenia obrad Sejmu

We wtorek odbyły się posiedzenia Prezydium Sejmu oraz Konwent Seniorów, podczas których marszałek Sejmu Elżbieta Witek przedstawiła propozycje zmian w regulaminie i wprowadzenia tam nowych rozwiązań dotyczących organizacji posiedzeń Sejmu w czasie epidemii i stanów nadzwyczajnych. Projektowane nowe reguły miałyby dotyczyć już piątkowego posiedzenia, na którym Sejm ma zająć się rządowym projektem pakietu antykryzysowego.   

Witek poinformowała, że prezydium Sejmu przyjęło projekt uchwały o zmianie regulaminu Izby. Zgodnie z propozycjami, które marszałek Sejmu przedstawiła, na sali plenarnej ma być ograniczona liczba posłów - przedstawiciele każdego klubu, a pozostali posłowie mają mieć możliwośc udziału w posiedzeniu Sejmu zdalnie.   

Na konferencji prasowej Kidawa-Błońska oceniła, że panuje chaos w kwestii organizacji posiedzenia piątkowego Sejmu.   

"Rozwiązania, które przygotowała pani marszałek Sejmu tak naprawdę łamią regulamin Sejmu, więc bardzo trudno pracować nawet w tak trudnych warunkach, wyjątkowej sytuacji, wiedząc, że to, co przygotowujemy jest niezgodne z zasadami, które powinny w polskim Sejmie obowiązywać" - powiedziała.   

"Liczyliśmy, że na posiedzeniu Prezydium i Konwentu nie tylko przyjmiemy zasady funkcjonowania Sejmu w najbliższych dniach, ale poznamy program zadań, poznamy ustawę, którą przygotował rząd" - dodała.   Wicemarszałek Sejmu podkreśliła, że posłowie wciąż nie znają treści rządowego projektu, którym Sejm ma zająć się w piątek i z którym - jak zaznaczyła - parlamentarzyści powinni się wcześniej zapoznać.   

"Sytuacja nadzwyczajna"

Pytana o to, dlaczego wstrzymała się, a nie zagłosowała przeciw propozycjom marszałek Elżbiety Witek, Kidawa-Błońska odpowiedziała, że liczyła na to, że propozycje zgłoszone przez lidera PO Borysa Budkę zostaną zaakceptowane podczas posiedzenia Konwentu Seniorów.   

Kidawa-Błońska podkreśliła, że PO zgadza się i akceptuje ograniczenia wprowadzane przez rząd, ale prace Sejmu powinny być zgodne z prawem. "Jak możemy działać, jak może działać Sejm, jak możemy przeprowadzić ustawę, na którą czekają Polacy? My musimy to zrobić w tym tygodniu, a przez takie działania Sejm jest sparaliżowany, my możemy normalnie funkcjonować" - powiedziała Kidawa-Błońska.   

"To, że sytuacja jest nadzwyczajna nie może usprawiedliwić nas, że będziemy robili prawo, które jest niezgodne z konstytucją" - dodała.   

Kidawa-Błońska podkreślała, że nie wyobraża sobie, aby rządowy projekt został przyjęty bez dyskusji, zadawania pytań, konsultacji z ekspertami. "Trzeba to zrobić na poważnie, to jest bardzo ważne prawo, od którego będą zależały losy Polaków" - mówiła.   

"Praca stanie się fikcją"

Z kolei lider PO Borys Budka krytykował marszałek Sejmu za organizację posiedzenia. "PiS-owska większość w parlamencie niestety zajmuje się tylko i wyłącznie mydleniem oczu. Dzisiaj zamiast rozmawiać o treści, o tych najważniejszych rozwiązaniach pani marszałek Witek skupia się na formie, proponując rozwiązania, które są sprzeczne z polską konstytucją i regulaminem Sejmu" - ocenił.   

"Nie widzimy skutecznych działań ze strony tego rządu, co więcej nie widzimy podstaw, by w ten sposób organizować prace Sejmu, by praca stała się fikcją" - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne