Reklama

Reklama

Borys Budka: Nikt nie namówi opozycji, by brała odpowiedzialność za błędy rządu

- Zaproponowaliśmy konkretne rozwiązania, które usprawnią źle zaprojektowany system szczepień w Polsce - mówił we wtorek w "Gościu Wydarzeń" na antenie Polsat News lider Platformy Obywatelskiej Borys Budka, nawiązując do spotkania opozycji z rządzącymi. Jego zdaniem w tempie, które zaproponował rząd, szczepienia będą trwały przez kilka lat.

We wtorek odbyło się spotkanie premiera z przedstawicielami opozycji dotyczące programu szczepień przeciw COVID-19.

Reklama

- Doskonale widać, że premier czy prezydent spotykają się z opozycją tylko wtedy, kiedy pali im się grunt pod nogami - komentował po jego zakończeniu lider PO Borys Budka.

W programie "Gość Wydarzeń" na antenie Polsat News ponownie odniósł się do rozmowy z Mateuszem Morawieckim i przedstawicielami rządu.

- Zaproponowaliśmy konkretne rozwiązania, które usprawnią źle zaprojektowany system szczepień - poinformował.

Jak uściślił, wśród nich jest postulat "decentralizacji". - Tak, by w przychodniach rejestrowano się i by to one - w razie wolnych miejsc na szczepienia - kontaktowały się z pacjentami. To również uwzględnienie (w pierwszym etapie - red.) nie tylko pacjentów onkologicznych, ale i np. z cukrzycą czy nadciśnieniem - wymienił. 

"To niedopuszczalne"

Prowadząca - Dorota Gawryluk - zapytała Budkę, czy podczas spotkania opozycja zgodziła się, by rząd rozpoczął rozmowy poza mechanizmami Unii Europejskiej w sprawie zakupu szczepionek. 

- Rząd musi wytłumaczyć Polakom, dlaczego zrezygnował z zakupu 15 mln szczepionek (w ramach unijnego porozumienia - red.). To niedopuszczalne, by zostały one rozdysponowane między innymi państwami - mówił. 

Jego zdaniem rządzący powinni przedstawić "konkretne rozwiązania, a nie panicznie szukać tego, co nie zostanie zrealizowane". 

- W tym tempie, które zaproponował rząd, szczepienia będą trwały przez kilka lat - uznał.

Jak dodał, w sprawie ewentualnego zakupu szczepionek poza UE rząd "nie przedstawił żadnej konkretnej propozycji". - Zgodził się na mechanizm solidarności europejskiej i podpisał umowę. To on decyduje, jak wyglądają negocjacje. Nikt nas nie namówi, by opozycja brała odpowiedzialność za błędy rządu - zaznaczył Budka. 

"Oczekujemy, że władza naprawi swój błąd"

Dorota Gawryluk pytała, czy PO ma "pretensje" do rządzących o to, że zaakceptowali unijne porozumienie w sprawie szczepionek. 

- Ono zagwarantowało ich dostępność równolegle we wszystkich krajach (wspólnoty - red.) i każdy z nich otrzymał taką samą cenę (za dawki - red.) - przypomniał.

Jego zdaniem polski rząd mógłby podpisać inne porozumienie, jeśli nie łamałoby tego, które zaakceptował wcześniej. - Oczekujemy, że władza naprawi swój błąd i 15 milionów szczepionek ostatecznie trafi do Polski - mówił w "Gościu Wydarzeń".

O ostatnim sondażu

Według Budki, "aby Polska była dobrze zarządzana, trzeba zmienić rząd". Wówczas Dorota Gawryluk zapytała go o niedawny sondaż, który wykazał, że zdaniem niemal 60 proc. Polaków opozycja nie ma swojego lidera.

Przewodniczący PO stwierdził, komentując te wyniki, że dziś najważniejsza jest odpowiedź na pytanie, "jak opozycja może wygrać wybory - współpracując".

- Sondaże pokazują, że ona ma większość. Wybory można wygrać, jeśli utworzymy szeroki blok opozycyjny mogący w parlamencie odrzucać weta prezydenta - dodał. 

Borys Budka zapewnił, że to on jest odpowiedzialny, by w następnym składzie Sejmu to Jarosław Kaczyński był liderem opozycji. 

Platforma rozmawia z Polską 2050?

Lider PO zapytany, czy rozmawia o współpracy z Szymonem Hołownią i jego ruchem, odpowiedział, iż "to oczywiste, gdy łączą nas podobne postulaty". 

- Dodatkowo część jego środowiska opiera się na byłych ministrach rządów PO-PSL. Obecnie najważniejsze jest, by nie rywalizować w opozycji, bo wróg jest po drugiej stronie - podsumował.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy