Reklama

Reklama

Ataki antyszczepionkowców będą surowiej karane

Jak zarządziła Prokuratura Krajowa śledczy mają opracować dodatkowe wytyczne w sprawie ataków na lekarzy realizujących szczepienia. PK zaleciła też prokuraturom regionalnym podejmowanie zdecydowanych działań procesowych przeciwko sprawcom takich przestępstw.

W niedzielę w nocy podpalono mobilny punkt szczepień na Rynku Solnym w Zamościu i budynek powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej przy ulicy Peowiaków. Zniszczone zostało wnętrze kontenera, gdzie był mobilny punkt szczepień oraz jedno z pomieszczeń w siedzibie sanepidu. Sprawca nadal jest poszukiwany.

Ataki antyczszepionkowców

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował w czwartek, że wystąpił do ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry z prośbą o objęcie specjalnym nadzorem prokuratorskim tego typu spraw związanych z atakami antyszczepionkowców.

Rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Łukasz Łapczyński poinformował, że "Departament Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej już kilka tygodni temu skierował do wszystkich prokuratur regionalnych w całej Polsce pismo wskazujące na konieczność podejmowania zdecydowanych działań procesowych przeciwko osobom, które dopuszczają się przestępstw wobec lekarzy realizujących Narodowy Program Szczepień przeciwko COVID-19".

Reklama

Jak dodał, trwa kwerenda wszystkich postępowań dotyczących przestępstw popełnianych na szkodę lekarzy, pielęgniarek i pozostałego personelu medycznego realizujących szczepienia. - Informacje te będą wykorzystane do opracowania dodatkowych zaleceń oraz wytycznych mających na celu szybkie i skuteczne ściganie sprawców takich przestępstw - powiedział Łapczyński.

Ochrona punktów szczepień

W środę Komendant Główny Policji poinformował, że wydał polecenie objęcia całodobową ochroną mobilnych punktów szczepień oraz doraźną wszystkich pozostałych punktów szczepień.

Atak na placówki w Zamościu nie jest pierwszym tego typu zdarzeniem w Polsce. W jednym z punktów szczepień w Grodzisku Mazowieckim 25 lipca doszło do awantury pomiędzy grupą osób, która chciała wejść do placówki, a jej pracownikami. Interweniowała policja, zatrzymano dwie osoby. Z nagrań, które opublikowano na Twitterze, wynika, że na teren punktu chciały wejść osoby z logiem organizacji "Polskie Żółte Kamizelki", która przedstawia się jako grupa ludzi walczących o wolność i stawiających opór "bezprawiu rządu i policji". Na profilach w mediach społecznościowych publikuje m.in. informacje zniechęcające do szczepień przeciw COVID-19. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy