Reklama

Reklama

Apel do wicepremier Jadwigi Emilewicz. "To być albo nie być"

"Wzywamy o dopuszczenie przedstawicieli pracowników kultury i branży kreatywnej do pracy w zespołach kryzysowych oraz o powołanie zespołu kryzysowego dla sektora kultury" - napisano w apelu m.in. Gildii Polskich Reżyserek i Reżyserów Teatralnych do wicepremier, minister rozwoju Jadwigi Emilewicz.

Tekst apelu do wicepremier, minister rozwoju Jadwigi Emilewicz w imieniu Gildii Polskich Reżyserek i Reżyserów Teatralnych (GPRiRT), która jest autorem apelu branży kreatywnej i pracowników kultury oraz wszystkich jego sygnatariuszy (17 organizacji zawodowych), przesłał w środę przewodniczący GPRiRT reżyser Wojciech Faruga.

"Być albo nie być"

Reklama

"Podjęte w najbliższych dniach decyzje zadecydują w sposób dosłowny o 'być albo nie być' setek tysięcy pracowników branży kreatywnej i sektora kultury, dlatego zmuszeni jesteśmy upomnieć się o uwzględnienie naszego czynnego udziału w pracach kierowanych przez Ministerstwo Rozwoju zespołów kryzysowych" - napisano.

"W związku z informacjami o kontynuowanych pracach zespołów kryzysowych przy Ministerstwie Rozwoju, które zadecydują o uruchamianiu kolejnych rozwiązań i środków finansowych - w wysokości przekraczającej 100 mld zł - na pomoc sektorom poszkodowanym w sytuacji pandemii COVID-19, dotarły do nas niepokojące głosy, że udział i interesy branży kreatywnej i sektora kultury są w tych pracach zmarginalizowane" - czytamy w apelu.

"Około 2 proc. wartości dodanej w gospodarce"

Sygnatariusze powołali się na dane GUS przywołane w artykule "Rzeczpospolitej" - "Do kiedy potrwa katastrofa polskiej kultury" z 17 kwietnia. "Dane GUS pozwalają szacować, że w polskim przemyśle kultury pracuje 300 tys. osób, około 2 proc. wszystkich zatrudnionych - tyle samo co w hotelarstwie i gastronomii"; wartość dodana wytwarzana przez sektor kultury to ponad 30 mld zł, co odpowiada około 2 proc. wartości dodanej w gospodarce" - napisali.

Podkreślono, że "nie można jednak wyłącznie do procentów zawężać wpływu kultury na gospodarkę". "Proszę sobie wyobrazić reklamę, telewizję i internet bez muzyki i filmów. Kultura ma też wpływ na hotelarstwo, gastronomię, usługi, konsumpcję. W pewnych okresach w niektórych regionach może to dawać 10 proc. lokalnych budżetów. Tymczasem udział rolnictwa, leśnictwa i rybołówstwa to nie więcej niż 3 proc. PKB." - czytamy w apelu.

"Wzywamy o dopuszczenie przedstawicieli pracowników kultury i branży kreatywnej do pracy w zespołach kryzysowych oraz o powołanie zespołu kryzysowego dla sektora kultury, analogicznego do stworzonego dla branży turystycznej" - zaapelowano do wicepremier, minister rozwoju Jadwigi Emilewicz.

Apel podpisało 17 organizacji i stowarzyszeń

Apel podpisało 17 organizacji i stowarzyszeń: Forum Środowisk Sztuki Tańca, Fundacja Instytut Reportażu, Gildia Polskich Reżyserów Dokumentalnych, Gildia Polskich Reżyserek i Reżyserów Teatralnych, Gildia Reżyserów Polskich, Inicjatywa Dramaturżek, Dramatopisarek, Dramaturgów i Dramatopisarzy; Komisja Dziennikarek i Dziennikarzy przy Inicjatywie Pracowniczej, Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej, Polskie Stowarzyszenie Jazzowe, Polskie Stowarzyszenie Montażystów, Stowarzyszeni Autorów Zdjęć Filmowych (PSC), Stowarzyszenie Dyrektorów Teatrów, Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Stowarzyszenie Pisarzy Polskich, Stowarzyszenie Tłumaczy Literatury, Unia Literacka oraz Związek Zawodowy Aktorów Polskich.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje