Reklama

Reklama

Aleksander Kwaśniewski: Opozycja powinna być gotowa na przejęcie władzy

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski był gościem Doroty Gawryluk w czwartkowym "Gościu Wydarzeń" w Polsat News. - Opozycja powinna być gotowa na przejęcie władzy, ale dziś warunków na to nie ma - oświadczył.

Reklama

W Polsat News Aleksander Kwaśniewski był pytany, czy opozycja "jest w stanie przejąć władzę".

Reklama

- Na ten moment nie, bo arytmetycznie większość nadal jest po stronie Zjednoczonej Prawicy. Widzimy jednak co się dzieje po prawej stronie. Jedne projekty są niepopierane przez ugrupowanie pana Ziobry, w innych odrębne zdanie ma pan Gowin. W gruncie rzeczy mamy do czynienia z rządem mniejszościowym, acz ciągle jest to siła wystarczająca, aby arytmetyka się nie zmieniła - mówił były prezyden

- Opozycja powinna być gotowa na przejęcia władzy, ale dziś warunków na to nie ma - dodawał.

Kwaśniewski wskazywał, że "ważną rzeczą" są prowadzone rozmowy na opozycji.

- Ja sam uczestniczyłem parę dni temu na wirtualnej konferencji dotyczącej polityki zagranicznej. Brały w niej udział główne ugrupowania opozycyjne, razem z Ruchem pana Hołowni. Coś tam się dzieje, natomiast piłka jest po stronie prawicy. Tak, jak tam długo nie dojdzie do jakiegoś istotnego przesilenia, to myślę że będziemy trwać w takim klinczu. Zjednoczona Prawicy będzie trwała, a w istocie będzie dysponowała mniejszością - mówił.

"Polska 2050 uosabia nadzieję"

Na pytanie czy "rząd techniczny jest w ogóle możliwy", były prezydent wskazał, że z koalicję rządzącą musiałoby opuścić Porozumienie.

- Dołączenie do koalicji po drugiej stronie zmieniłoby arytmetykę. Nie wydaje mi się, żeby to był projekt bardzo realistyczny, ale polityka nie takie niespodzianki sprawiała - mówił.

- Nawet jeżeli odbędą się wcześniejsze wybory, to nie tak szybko, a raczej w przyszłym roku. Ma to związek z dwoma czynnikami - to możliwe trudności gospodarcze, jakie wystąpią po Covidzie, a drugi to niewątpliwe gnicie Zjednoczonej Prawicy. Marszałek Terlecki powiedział wprost, że on najchętniej wystawiłby koalicjantów za drzwi i miał to załatwione - dodawał.

Kwaśniewski był też pytany o to, kto wygra wyścig na opozycji i stanie się jej liderem - Szymon Hołownia, czy Platforma Obywatelska.

- Nie sposób tego przesądzić. Hołownia to byt, który się tworzy. Jego sukces polega na tym, że jego popularność nie zgasła po wyborach prezydenckich. Ona trwa i jak czytam ostatnie sondaże, to jest to imponujące. Jeżeli ugrupowanie istniejące w początkowej fazie ma ok. 20 proc. poparcia, to jest to fenomen, który ja tłumaczę rosnącym w Polsce rozczarowaniem - zarówno wobec rządzących, jak i opozycji.

- Dzisiaj Szymon Hołownia, jak i jego ruch uosabia nadzieję. Nadzieję, której nie trzeba konfrontować z realną polityką - podsumował.

"Zagłosowałbym za Funduszem Odbudowy"

Odnosząc się do unijnego Funduszu Odbudowy, Kwaśniewski podkreślał, że "jest na tyle ważny dla Polski i Europy, że trzeba go wspierać".

- W moim przekonaniu, jeżeli dla takiego programu rząd nie ma większości, to też powinny być z tego jakieś konsekwencje. Rząd powinien jasno powiedzieć: musimy się dogadywać z opozycją, pójść na pewne ustępstwa, bo w tej kwestii straciliśmy większość. Gdyby w Polsce polityka była uprawiana bardziej uczciwie i bardziej otwarcie, to uważam, że byłoby tu miejsce na porozumienie ws. tego programu - mówił.

Przekaż 1 proc. na pomoc dzieciom - darmowy program TUTAJ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama