Reklama

Reklama

Afera szczepionkowa. Kilkoro celebrytów już się zgłosiło do wolontariatu

​- Kilka zaszczepionych poza kolejnością osób złożyło deklaracje, że chcą odbyć wolontariat i na zasadzie pewnego naprawienia sytuacji po prostu pomóc chorym i systemowi opieki zdrowotnej - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski.

Pytany na konferencji prasowej o reakcję rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego na jego oczekiwanie dotyczące dymisji prof. Zbigniewa Gacionga, Niedzielski powiedział, że nie otrzymał do tej pory żadnej odpowiedzi. - Ale tej odpowiedzi oczekuję tylko jednej, więc czekam, kiedy to się wydarzy - oznajmił.

Reklama

- Z tego, co słyszałem, była zapowiadana jego dzisiejsza wypowiedź i ustosunkowanie się do moich wczorajszych oczekiwań, natomiast to do tej pory nie nastąpiło - dodał.

Deklaracje wolontariatu

Niedzielski poinformował jednocześnie, że otrzymał deklaracje od kilku zaszczepionych poza kolejnością osób, że chcą odbyć wolontariat i na zasadzie pewnego naprawienia tej sytuacji po prostu pomóc chorym i systemowi opieki zdrowotnej". Szef MZ wyraził zadowolenie z takiej postawy tych osób i ocenił, że jest to "pozytywny wątek w tej historii".

Dzień wcześniej publicznie o chęci odbycia wolontariatu tam, gdzie walczy się z epidemią koronawirusa, mówił zaszczepiony poza kolejnością aktor Wiktor Zborowski.

- Mam nadzieję, że reakcja prof. Gacionga również wpisze się w ten kurs, sposób odpowiedzialnego podejścia i wykazania się odwagą cywilną - dodał Niedzielski.

Na liście zaszczepionych znane nazwiska

Do szczepień wbrew zasadom Narodowego Programu Szczepień, zgodnie z którym obecnie szczepiona jest grupa zero, a więc pracownicy ochrony zdrowia i rodzice wcześniaków, na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym doszło pod koniec grudnia. 

Wśród zaszczepionych przez Centrum Medyczne WUM znaleźli się m.in.: były premier, europoseł SLD Leszek Miller z żoną, aktorzy, m.in. Krystyna Janda, jej córka Maria Seweryn, Wiktor Zborowski, Michał Bajor, Olgierd Łukaszewicz, Anna Cieślak i Radosław Pazura, satyryk Krzysztof Materna i dyrektor programowy TVN Edward Miszczak.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy