Reklama

Reklama

Adam Niedzielski: Szósta fala pandemii hamuje

- Szósta fala pandemii koronawirusa wyhamowuje - przekazał w piątek minister zdrowia Adam Niedzielski. Jak uściślił, świadczy o tym nie tylko spadająca liczba zarejestrowanych zakażeń, ale i inne parametry, w tym liczba zleceń na testy. Szef resortu wyliczył regiony Polski, w których odnotowuje się największe spadki liczby nowych przypadków SARS-CoV-2.

Jak przypomniał Niedzielski, w ostatnim czasie mieliśmy do czynienia z wzrostami liczby infekcji. - Ten proces wyhamowuje, a od dwóch dni następuje zmniejszenie liczby zakażeń w porównaniu z (analogicznymi) dniami z zeszłego tygodnia - objaśnił.

Dodał, że "to samo widzimy na podstawie innych parametrów". Podał przykład zleceń na testy na obecność koronawirusa. - Ich liczba się stabilizuje. To świadczy o wyhamowaniu szóstej fali - uznał.

Minister zdrowia: Są województwa, gdzie liczba zakażeń nadal rośnie

Niedzielski wymienił też województwa, w których resort zdrowia obserwuje wyraźne spadki liczby przypadków SARS-CoV-2. Są to opolskie, dolnośląskie, lubuskie, pomorskie, zachodniopomorskie i mazowieckie.

Reklama

- W pozostałych regionach cały czas następuje wzrost zakażeń - doprecyzował.

Niedzielski: Wzrasta liczba hospitalizacji, ale pacjentów pod respiratorami jest mniej

Minister zdrowia mówił również o "hamującej tendencji" związanej z wynikowością testów na koronawirusa. - Czyli jaki ich odsetek okazuje się pozytywny - uściślił. 

Przyznał jednak, że w przypadku poziomu hospitalizacji spadków na razie nie widać. - W stosunku do ostatniego raportu (ministerstwa) mamy ich o ponad 200 więcej. W skali kraju to 2,7 tys. zajętych łóżek. Mniej więcej w ciągu tygodnia następuje systematyczny wzrost o około 500 hospitalizacji, ale w innych krajach Europy widzimy, że (zapełnienie szpitali pacjentami z COVID-19 - red.) zaczyna maleć - wyjaśnił.

Jak przekazał Niedzielski, stabilna jest liczba pacjentów pod respiratorami, a nawet notuje się jej niewielki spadek. - Obecnie to 62 osoby. Ten odsetek jest zdecydowanie niższy w porównaniu z poprzednimi falami koronawirusa. To pokazuje, że dolegliwość przebiegu choroby zmniejsza się - powiedział.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy