Reklama

Reklama

Adam Niedzielski potwierdza: Będzie znowu duża liczba zgonów, około 700

​- Wczorajsza liczba zgonów wynosiła ponad 900, dziś na pewno też będziemy mieli do czynienia z dużą liczbą, w okolicach 700 - mówił minister zdrowia Adam Niedzielski w rozmowie z Robertem Mazurkiem w RMF. Potem na konferencji dodał, że "dzisiejsze wyniki wskazują, że będziemy mieć też dużą liczbę zachorowań; odnotujemy ponad 28 tys. zakażeń".

Niedzielski podczas internetowej części rozmowy w RMF FM został zapytany o funkcjonowanie wbrew obostrzeniom zakładów fryzjerskich czy branży kosmetycznej. - Zawsze jestem pod wrażeniem pewnej beztroski i tego jak można w sytuacji, kiedy wczorajsza liczba zgonów wynosiła ponad 900, a dzisiaj też na pewno będziemy mieli do czynienia z dużą liczbą w okolicach 700 - odpowiedział.

Jak dodał, w tej sytuacji branie odpowiedzialności za możliwość zakażenia kogoś jest absolutnie nieodpowiedzialne, jest to ryzykowanie czyimś zdrowiem i życie.

Resort zdrowia podał w czwartek informację o 27 887 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem oraz o śmierci 954 osób - to największa liczba zaraportowanych zgonów od początku pandemii.

Komunie i wesela? "Priorytetem będzie przywracanie edukacji"

Reklama

Niedzielski był też pytany o zbliżający się sezon komunijny, a także co dalej z organizacją wesel, czy będzie to możliwe pod koniec maja.

- Tutaj priorytetem będzie zdecydowanie przywracanie edukacji, takie działania będziemy wykonywali w pierwszej kolejności. Jeżeli myślimy o takiej perspektywie miesięcznej, majowej, to jeżeli by się utrzymały te trendy, które teraz obserwujemy, czyli spadek liczby zachorowań i jednocześnie - mam nadzieję - poprawienie sytuacji w szpitalach, to myślę, że maj rzeczywiście daje lepszą perspektywę - powiedział szef MZ. Zwracał przy tym uwagę na prowadzony program szczepień.

- Mamy już blisko 5 mln osób podaną pierwszą dawkę, więc to wszystko są elementy, które będą działały na korzyść właśnie odmrażania - dodał. Zwracał jednocześnie uwagę na przykład Wielkiej Brytanii, gdzie liczba dziennych zakażeń spadła do 3 tys. i dopiero w tej chwili są tam podejmowane decyzje o bardziej odważnym otwieraniu gospodarki i usług.

Egzaminy ósmoklasisty i matury najprawdopodobniej w normalnym terminie

Minister pytany był też o to, czy matury i egzaminy ósmoklasisty odbędą się w normalnych terminach. - Najprawdopodobniej tak, ale tutaj przeciągnę tę decyzję na przyszły tydzień, bo chcę zobaczyć, jak będzie wyglądała ta sytuacja poświąteczna - odpowiedział.

Dodał, że to pytanie skierowane jest "przede wszystkim do ministra Czarnka", ale - jak zaznaczył - ściśle z nim współpracuje. - Będziemy robili wszystko, by to odbyło się w normalnych terminach - zapewnił.

Minister: Biorę odpowiedzialność za to, co się dzieje MZ

W czasie rozmowy padło też pytanie o prezesa NIK Mariana Banasia, który w Polsat News mówił, że w szpitalach było dużo nieprawidłowości, jeśli chodzi o przygotowanie do pandemii i będzie z tego wyciągał wnioski oraz - jak mówił prowadzący rozmowę - zgłaszał to do prokuratury.

- Oczywiście biorę odpowiedzialność za to, co się dzieje, w sensie i momencie bycia w NFZ i oczywiście tutaj w ministerstwie zdrowia. Natomiast ja tam nie słyszałem bardziej konkretnych zarzutów, więc jak te zarzuty będą się konkretyzowały, to oczywiście będzie odpowiedź - odparł. Minister wyraził przy tym nadzieję, ze Banaś podejdzie rzetelnie do swojej pracy i nie będzie "żadnych elementów walki politycznej, tylko będą to rzeczywiście wnioski z kontroli.

Regionalizacja w znoszeniu obostrzeń

Adam Niedzielski w Porannej rozmowie z Robertem Mazurkiem w RMF wskazywał też na to, że zróżnicowana regionalnie sytuacja dotycząca zachorowań i hospitalizacji przesłanką raczej do tego, by również regionalizować znoszenie obostrzeń.

- W gruncie rzeczy teraz głównym wyznacznikiem podejmowania decyzji to nie jest nawet poziom zachorowań, ale sytuacja w szpitalach i dostępność respiratorów. To główny element, który różnicuje regiony. Są regiony, które same sobie nie radzą i pomagają im sąsiednie województwa - powiedział minister zdrowia.

Dodał, że taka sytuacja "jest raczej przesłanką za tym, żeby regionalizować też znoszenie obostrzeń".

Zaznaczył, że obecnie woj. warmińsko-mazurskie - na które w pierwszej kolejności nakładano obostrzenia - wraz z woj. podlaskim ma teraz najlepszą sytuację epidemiczną w kraju. Dodał, że na razie jednak liczba dziennych zakażeń na 100 tys. mieszkańców jest nadal wysoka. Wynosi powyżej 30.

- Jeśli w przyszłym tygodniu będziemy widzieli, że ten poziom jest poniżej 30 zachorowań, to wtedy będzie to przesłanka, by tam wykonywać odważniejsze kroki niż w pozostałej części kraju - podsumował.

Adam Niedzielski: Nie mam problemu ze szczepieniem AstraZenecą

Minister zdrowia był także pytany o szczepienia. Powiedział, że wszystko wskazuje na to, że do końca drugiego kwartału zostanie przeprowadzone 20 milionów szczepień.

- 24 kwietnia skorzystam z okazji, żeby zapisać się na szczepienie i jeżeli będzie to AstraZeneca, to ja nie mam z tym żadnego problemu - zapewnił Adam Niedzielski. Zapewnił też, że rozmawia z instytucjami odpowiedzialnymi za wprowadzanie leków i produktów leczniczych, które potwierdzają bezpieczeństwo preparatu firmy AstraZeneca.

Adam Niedzielski odniósł się też do doniesień na temat szczepień preparatem firmy Johnson&Johnson w Rzeszowie. - Inne szczepienia mogłyby być dopuszczone w ramach badań klinicznych, które prowadzi nie rząd, a producenci. Ale w tej chwili nie ma takiej sytuacji - zapewnia minister zdrowia. 

Jak tłumaczył ani Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych i firma J&J nie potwierdzają, żeby szczepienia w ramach badań klinicznych miały się odbywać w Polsce. Dopiero jest wniosek taki złożony. To oznaczałoby, że to szczepienie wtedy odbywałoby się poza protokołem, czyli nielegalnie - przekonuje i dodaje, że tuż po ujawnieniu tej informacji NFZ zarządziło kontrolę w tej sprawie.

Rozlicz pit online już teraz lub pobierz darmowy program

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy