Reklama

Reklama

Adam Niedzielski: Będziemy wykorzystywali pulsoksymetry

W opiece nad pacjentami skąpo lub bezobjawowymi będziemy wykorzystywali pulsoksymetry mierzące poziom natlenienia krwi; urządzenia będą otrzymywać osoby z dodatnim wynikiem na obecność koronawirusa wskazane przez lekarzy rodzinnych - poinformował w piątek (30 października) minister zdrowia Adam Niedzielski.

Podczas konferencji prasowej Niedzielski mówił o działaniach podejmowanych w ramach zapewnienia opieki nad pacjentami z COVID-19. Przypomniał, że oprócz przekształcania szpitali powiatowych i oddziałów internistycznych w covidowe, powstają szpitale tymczasowe. - Premier wydał polecenie budowy szpitali wybranym spółkom Skarbu Państwa - zaznaczył szef MZ.

Dodał, że rozbudowywana jest też sieć izolatoriów. - Na wczoraj było cztery tysiące miejsc w izolatoriach. W tej chwili rozbudowujemy tę infrastrukturę do blisko 10 tysięcy. Rozbudowujemy ją po to, by część pacjentów, którzy są hospitalizowani, a nie wymagają intensywnej opieki, mogła być przesuwana do leczenia w izolatoriach. To nie będą tylko hotele, ale też sanatoria - wskazał.

Reklama

Niedzielski poinformował też, że nowością będzie wykorzystanie pulsoksymetrów jako rozwiązania ogólnie funkcjonującego na poziomie podstawowym w opiece nad pacjentami, którzy są skąpo lub bezobjawowi.

- Urządzenie informuje o natlenieniu krwi i w zależności od parametrów, które są wykazywane, będziemy podejmowali reakcję. Każda osoba wskazana przez lekarza POZ, która ma dodatni wynik (na obecność koronawirusa - red.), jest skąpo lub bezobjawowa, będzie otrzymywać pulsoksymetr. Zapis z niego będzie monitorowany przez specjalne centrum monitoringu, które będzie powołane przez Ministerstwo Zdrowia - oświadczył minister zdrowia.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy