Reklama

Reklama

1000 złotych za jedną lekcję online. Takie rachunki dostali rodzice

Nawet 1000 złotych za jedną lekcję online muszą zapłacić rodzice uczniów szkoły podstawowej w Skierniewicach. Wszystko przez to, że zamiast łączyć się przez internet, aplikacja kierowała ich na połączenie telefoniczne i wybierała numer do USA.


O sprawie napisał "Dziennik Łódzki". Okazało się bowiem, że po połączeniu z platformą edukacyjną do zdalnych lekcji - za pośrednictwem aplikacji Google Meet - rodzice dostali bardzo wysokie rachunki za rozmowy telefoniczne ze Stanami Zjednoczonymi.

Mariola Oporska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 9 w Skierniewicach tłumaczy to tym, że w linku generowanym przez nauczyciela znajdował się PIN i numer telefonu, które należało skasować. "Większość rodziców to zrobiła, ale kilka osób, najpewniej w pośpiechu, połączyło się z lekcją telefonicznie, a nie za pośrednictwem internetu - mówi dyrektor.

Reklama

To z kolei wygenerowało ogromne koszty. Przekonali się o tym rodzice czterech uczniów, jak twierdzi "DŁ". "W rozsyłanych linkach nie ma już PIN oraz numeru telefonu i są one bezpieczne" - przekonuje Mariola Oporska. "Podjęliśmy też negocjacje z operatorami sieci, a jeden z nich już zgodził się umorzyć połowę tak wysokiego rachunku".

Kuratorium Oświaty w Łodzi też potwierdziło, że zgłosił jeden z rodziców, informując o przesłaniu przez nauczyciela linku, który generował koszty. "W takich sytuacjach rekomendujemy zawiadomienie organów ścigania, które sprawdzą, czy nie doszło do przestępstwa wyłudzenia" - mówi Anna Skopińska z łódzkiego kuratorium.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje