Reklama

Reklama

Zrobił imprezę sylwestrową dla 300 osób. Grozi mu 250 tys. dolarów kary

250 tys. dol. australijskich kary (733 tys. zł) grozi barowi w Perth (zachodnia Australia) za zorganizowanie wbrew restrykcjom epidemicznym noworocznego przyjęcia z udziałem 300 osób – poinformował australijski portal 9news.

Barowi "The George" grozi oprócz kary także pozbawienie licencji na sprzedaż alkoholu.

Policjant Chris Dawson poinformował, że drzwi baru były zamknięte, a okna zaciemnione, gdy sprawdzono lokal o godz. 23.30 czasu lokalnego. Kiedy jednak funkcjonariusze wspięli się po murze i dostali do środka przez inne drzwi, odkryli, że zabawa trwa w najlepsze.

Uczestnicy przyjęcia nie mieli na sobie maseczek ochronnych.

Restrykcje w Australii

W związku z wysoką liczbą zakażeń koronawirusa w Australii zamknięto kluby nocne. W restauracjach i barach wprowadzono ograniczenie liczby gości - jedna osoba na metr kwadratowy. W szpitalach i przychodniach muszą być okazywane świadectwa szczepień z wygenerowanym kodem QR.

Granice Australii pozostają zamknięte dla zagranicznych podróżnych. Jedynie przebywający poza krajem Australijczycy mogą wrócić bez konieczności odbywania kwarantanny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy