Reklama

Reklama

Zmarł chiński lekarz, który ostrzegał przed epidemią koronawirusa

Lekarz z Wuhan, który w grudniu ostrzegał kolegów po fachu przed epidemią koronawirusa i został za to pouczony przez policję, zmarł w nocy z czwartku na piątek z powodu zakażenia wirusem - przekazały zagraniczne media.

Okulista Li Wenliang pracował w jednym ze szpitali w Wuhanie, gdzie znajduje się pierwotne ognisko epidemii koronawirusa. W swoim ostatnim wpisie w sieci społecznościowej Weibo 1 lutego poinformował, że stwierdzono u niego zakażenie.

Reklama

Li zmarł w szpitalu w wyniku zapalenia płuc, wywołanego nowym koronawirusem - podał w internecie dziennik "Huanqiu Shibao", powołując się na niewymienione z nazwisk źródła.

O śmierci lekarza poinformował również na Twitterze dziennik "Global Times". Jak napisano, lekarz zmarł w nocy z czwartku na piątek o godz. 2.58.

"Global Times" przypomniał, że Li był jednym z ośmiu sygnalistów, którzy starali się przestrzec innych przed epidemią koronawirusa, ale zostali pouczeni przez wuhańską policję za "rozpowszechnianie plotek".

"Jest bohaterem i ofiarą"

Wiadomość o śmierci lekarza poruszyła chińskich internautów. 

"Jest bohaterem i ofiarą. Niech spoczywa w pokoju" - napisał jeden z użytkowników sieci Weibo.

Do północy ze środy na czwartek zakażenie koronawirusem 2019-nCoV potwierdzono w Chinach kontynentalnych u 28 tys. osób, a 563 zmarły - przekazała państwowa komisja zdrowia. 

Wirus przedostał się do wszystkich prowincji i regionów w Chinach oraz do ok. 25 innych krajów. Poza Chinami kontynentalnymi odnotowano, jak dotąd, dwa zgony: na Filipinach i w Hongkongu.

Z Kantonu Andrzej Borowiak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne