Reklama

Reklama

Zaskakujący efekt pandemii. Na drogach zginęło mniej zwierząt

Tylko na europejskich drogach ginie co roku około 194 milionów ptaków oraz 29 milionów ssaków. W skali całego świata liczby te muszą być odpowiednio większe. Z analizy badań przeprowadzonych w 11 krajach i opublikowanej przez pismo "Biological Conservation" wynika, że zmniejszony ruch na drogach wiosną roku 2020 ograniczył liczbę zwierząt ginących pod kołami pojazdów.

Wiosną 2020 r. w wyniku pandemii COVID-19 na całym świecie zmniejszył się ruch drogowy. Międzynarodowy zespół naukowców przeanalizował dane o zderzeniach pojazdów z dzikimi zwierzętami (WVC) z Czech, Estonii, Finlandii, Węgier, Izraela, Norwegii, Słowenii, Hiszpanii, Szwecji oraz Szkocji i Anglii w Wielkiej Brytanii. We wszystkich badanych krajach statystyki WVC są zdominowane przez duże ssaki (różne gatunki jeleni i dziki), podczas gdy informacje o mniejszych ssakach i ptakach są mniej udokumentowane.

Sarna (Capreolus capreolus) jest najczęściej zgłaszanym dużym ssakiem zabijanym na drogach w prawie wszystkich krajach europejskich; inne gatunki, które dominują w statystykach wypadków w niektórych częściach Europy to dziki (Sus scrofa), jeleń (Cervus elaphus), łoś (Alces alces) i daniele (Dama dama).  Jednak problem dotyczy także rzadziej występujących gatunków - niedźwiedzi, (Ursus arctos), wilków (Canis lupus), rysiów (Lynx lynx, Lynx pardinus), czy rosomaków (Gulo gulo). W szczególności dla zagrożonego wyginięciem rysia iberyjskiego (Lynx pardinus) oraz europejskiej norki Mustela lutreola), ruch drogowy stanowi główną przyczynę przedwczesnego zgonu (w przypadku norki europejskiej - aż 91 proc.).

Indie: Mieszkańcy wioski Sisaura wskoczyli do rzeki, aby uniknąć szczepień

Kolizje z kopytnymi i innymi dużymi ssakami to główne źródło bezpośrednio powodowanej przez ludzi śmiertelności dzikich zwierząt niezwiązanej z polowaniem, a także społeczno-ekonomicznych kosztów związanych ze śmiercią i obrażeniami ludzi oraz uszkodzeniami pojazdów. To również kwestia dobrostanu zwierząt, ponieważ duża część doznaje obrażeń, ale nie ginie natychmiast w wyniku zderzenia. Część z nich żyje z obrażeniami lub umiera w wyniku urazów jakiś czas po wypadku.

Przewidywana liczba WVC na rok 2020 została oszacowana na podstawie danych z lat 2015-2019 reprezentujących oczekiwane liczby WVC w normalnych warunkach ruchu. Następnie porównano prognozowane i raportowane dane WVC.

Zmian nie stwierdzono w Szwecji

Reklama

Wyniki wskazują na różne poziomy spadku WVC dla poszczególnych krajów w okresie zmniejszonego ruchu drogowego związanego z COVID-19 (CRTR). Chociaż nie stwierdzono żadnej istotnej zmiany w Szwecji, gdzie ogólnokrajowa reakcja na COVID-19 była najmniej intensywna, w Estonii odnotowano spadek wynoszący 37,4 proc. Największy spadek WVC, ponad 40 proc., stwierdzono w pierwszych tygodniach CRTR dla Estonii, Hiszpanii, Izraela i Czech.

Obostrzenia podjęte wiosną 2020 r. pozwoliły na przeżycie dużej liczby dzikich zwierząt, które zostałyby zabite przy normalnym ruchu drogowym. Znaczący efekt nawet kilku tygodni zmniejszonego ruchu pomógł uwydatnić negatywny wpływ dróg na śmiertelność dzikich zwierząt.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy