Reklama

Reklama

Zapytali o zdanie niezaszczepionych. Odpowiedzi zaskakują

53 proc. niezaszczepionych Amerykanów za znacznie groźniejszą od samego wirusa uważa szczepionkę przeciw COVID-19. Tylko 23 proc. z takich osób wierzy, że szczepionki są skuteczne w zapobieganiu zgonom z powodu zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Z badania wynika, że sympatyzujący z partią republikańską na ogół nie noszą maseczek w zatłoczonych miejscach publicznych, pracy i sklepach.

W Stanach Zjednoczonych w pełni zaszczepionych zostało jak dotąd 165 mln osób, co stanowi 50,3 proc. społeczeństwa. W sumie w kraju zamieszkanym przez 328,2 mln ludzi podano 347 mln dawek szczepionek. Telewizja CNN poinformowała o wynikach sondażu przeprowadzonego w USA wśród osób, które nie przyjęły jeszcze żadnej dawki szczepionki.

Badanie przeprowadziła Kaiser Family Foundation (KFF). "Organizacja non-profit zajmująca się zagadnieniami dotyczącymi zdrowia od 15 do 27 lipca zapytała 1500 dorosłych mieszkańców USA" - podaje amerykańska telewizja. 

"Szczepionka bardziej ryzykowna niż COVID-19"

Z badania wynika, że około 14 procent respondentów "na pewno" się nie zaszczepi. To podobny odsetek jak w grudniu ubiegłego roku. Spośród tych osób, które deklarują zdecydowany sprzeciw wobec szczepień 75 proc. uważa, że informacje o zagrożeniu są "przesadzone". 

Zgodnie z tym badaniem opinii publicznej, mimo mocnych dowodów tylko 23 proc. dorosłych, którzy jeszcze się nie zaszczepili, wierzy, że szczepionki są bardzo lub niezwykle skuteczne w zapobieganiu śmierci.

Reklama

W. Brytania: Pacjenci na intensywnej terapii żałują, że się nie zaszczepili

"Nikła większość (53 proc.) niezaszczepionych dorosłych ocenia, że szczepionka stanowi większe ryzyko dla ich zdrowia niż sam COVID-19" - napisano w raporcie. "W przeciwieństwie do tego, przytłaczająca większość (88 proc.) zaszczepionych dorosłych przyznaje, że zakażenie wirusem COVID-19 stanowi większe ryzyko dla ich zdrowia niż szczepionka" - podkreśla KFF.

To zaszczepieni częściej noszą maseczki

Gdy eksperci tłumaczą większą skłonność niektórych ludzi do noszenia maseczek w miejscach publicznych lub unikania dużych zgromadzeń wzrostem liczby przypadków koronawirusa i doniesieniami o rozprzestrzenianiu się wariantu Delta w USA z badania KFF wynika, że postępują tak częściej zaszczepieni dorośli. 

Zamość: Podpalono punkt szczepień i stację epidemiologiczną

"Wśród zaszczepionych dorosłych 53 proc. przyznaje, że nosi maski w sklepach spożywczych i innych zamkniętych pomieszczeniach, w porównaniu z 44 proc. nieszczepionych dorosłych" - wyliczają autorzy badania.

Zbadano także stosunek do zabezpieczania się w związku z sympatiami politycznymi. Raport przytacza opinie większości Republikanów, że nigdy nie noszą maseczek w zatłoczonych miejscach na zewnątrz, w pracy lub w sklepach spożywczych. 

Jedna dziesiąta "poczeka i zobaczy"

Z raportu wynika także, że jedna czwarta osób nieszczepionych - 8 proc. wszystkich dorosłych w USA - prawdopodobnie zaszczepi się do końca roku.

"Ale 10 proc. dorosłych, którzy pozostają niezaszczepieni, twierdzi, że chce 'poczekać i zobaczyć', jak szczepionka działa na innych ludzi, zanim się zaszczepią. Kolejne 3 proc. zapowiada, że zaszczepi się 'tylko wtedy, gdy będzie to konieczne'" - napisano w omówieniu ankiety.

Wielka Brytania: Protest antyszczepionkowców. Kontrowersyjne słowa byłej pielęgniarki

Z raportu KFF wynika, że "odmienne poglądy zaszczepionych i niezaszczepionych pomagają wyjaśnić kontrowersyjność toczących się debat politycznych na temat obowiązku szczepień"."57 proc. niezaszczepionych uważa, że media informacyjne 'ogólnie wyolbrzymiły' powagę pandemii, podczas gdy w przekonaniu trzech czwartych zaszczepionych dorosłych 'ogólnie miały rację' (53 proc.) lub nawet 'nie doceniły' jej znaczenia (24 proc.)" - pisze organizacja.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne