Reklama

Reklama

Zakażony Donald Trump: Najbliższe dni będą testem

Nie czułem się zbyt dobrze, ale teraz jest dużo lepiej - powiedział w opublikowanym w sobotę (3 października) nagraniu z wojskowego szpitala prezydent USA Donald Trump. Dodał, że najbliższe dni "będą prawdziwym testem".

"Przyjechałem tutaj nie czując się zbyt dobrze, teraz czuję się dużo lepiej" - oświadczył Trump na początku czterominutowego nagrania zamieszczonego na Twitterze.

Dziękując zespołowi medycznemu za profesjonalną opiekę, prezydent mówił, że "musi wrócić, bo wciąż musimy uczynić Amerykę wielką". "Musimy dokończyć tę robotę" - stwierdził.

Trump odnotował, że COVID-19 dotknął "miliony osób na całym świecie". "Walczę dla nich" - oświadczył, wyrażając przekonanie, że "koronawirus - lub jakkolwiek go nazwiemy - zostanie pokonany".

"Zaczynam czuć się dobrze" - zapewniał ubiegający się o reelekcję kandydat Republikanów. I zaznaczył, że nadchodzące dni będą "prawdziwym testem".

Reklama

Prezydent dziękował za słowa wsparcia płynące od Amerykanów, przedstawicieli obu partii w USA oraz światowych przywódców. "Nie zapomnę tego" - powiedział. Poinformował też, że jego małżonka, u której również wykryto SARS-CoV-2, czuje się dobrze.

Nagranie Trumpa potwierdza wcześniejsze doniesienia mediów, które informowały, że przed przylotem śmigłowcem z Białego Domu do wojskowego szpitala imienia Waltera Reeda pod Waszyngtonem prezydent nie czuł się najlepiej.

Nie jest jasne w jaki sposób i w którym miejscu doszło do zakażenia najważniejszego polityka USA, który w ostatnich tygodniach prowadził aktywną kampanię wyborczą.

Media odnotowują, że wiele osób u których wykryto w ostatnich dniach zakażenia brało udział 26 września w uroczystości nominowania kandydatki Trumpa na sędzię Sądu Najwyższego Amy Coney Barrett. Ceremonia odbyła się w Białym Domu. Zgromadzeni nie przestrzegali zalecanego w trakcie epidemii dystansu, niewiele osób miało maseczki.

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski (PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy