Reklama

Reklama

Włoski wiceminister: Za dużo osób poddaje się testom

Włoski wiceminister zdrowia Pierpaolo Sileri wyraził opinię, że zbyt wiele osób poddaje się testowi na obecność koronawirusa. "Widzę często nieuzasadnioną pogoń za testem"- oświadczył w piątek (23 października) w wywiadzie dla dziennika "La Stampa".

Sileri powiedział, że jeśli miało się bliski kontakt z osobą zakażoną, należy najpierw poddać się 10-dniowej kwarantannie, a dopiero potem zrobić test.

Reklama

"Wcześniej istnieje ryzyko niewykrycia wirusa, który jest jeszcze w okresie inkubacji, a także zakażenia członków rodziny" - dodał wiceminister zdrowia. Przestrzegł, że zarazić się można w kolejce na test, a także w szpitalach.

W tych dniach we Włoszech wykonywana jest rekordowa dzienna liczba testów: ponad 170 tys.

Pierpaolo Sileri zaznaczył, że obecnie nie rozważa się możliwości ogólnokrajowego lockdownu. Wyjaśnił, że należy poczekać około dwóch tygodni na wyniki ostatnio wprowadzonych restrykcji.

Jako priorytet Sileri wskazał konieczność wzmocnienia liczby środków transportu publicznego, by i tam unikać tłoku. W tym celu - dodał - należy wykorzystywać także autokary turystyczne.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy