Reklama

Reklama

Włochy. Badania: Dzieci uważają się za nosicieli wirusa. Mają poczucie winy

Włoskie dzieci uważają się za nosicieli wirusa, mają poczucie winy, a niektóre nie chcą obchodzić Bożego Narodzenia, bo się boją - takie wnioski z badań przedstawiła neuropsycholog z rzymskiej Polikliniki Gemelli dr Daniela Chieffo. Zwróciła uwagę na psychiczne konsekwencje takich postaw.

Lekarka z oddziału neuropsychiatrii dziecięcej w ostatnich tygodniach zebrała i przeanalizowała rozmowy z najmłodszymi. Jak ustaliła, czują się oni coraz bardziej osamotnieni i mniej radośni niż zwykle przed Świętami.

Powodem -jak uważa - jest to, że dzieci są jedną z grup wiekowych, w których najbardziej obecnie szerzy się wirus SARS -CoV-2, a zatem mogą go także roznosić. Najwięcej przypadków zakażeń notuje się w grupie 5-11 lat, która dopiero od niedawna może być szczepiona przeciwko COVID-19.

Zobacz też: Szczepienia. Dr Sutkowski o COVID-19: Trzeba się spieszyć z dawką przypominającą

Spośród około 400 tysięcy osób zakażonych teraz we Włoszech, jedna czwarta to osoby niepełnoletnie. 51 procent z nich to uczniowie szkół podstawowych.

Reklama

"Dzieci boją się, że stracą dziadków"

Doktor Chieffo powiedziała włoskiej edycji portalu "Huffington Post": "Niektóre dzieci, które przychodzą do nas, zamiast myśleć o prezentach wykazują mechanizmy obsesji na temat czystości i reguł dystansu społecznego. Mają też poczucie winy, że prowadzi to je do takiego zachowania".

- Wiele dzieci - zaznaczyła - czuje się także odpowiedzialnymi za to, że zaraziły rodziców i dziadków, którzy teraz chorują i bardzo boją się, że ich stracą.

Lekarka zwróciła uwagę na to, że wiele dzieci nie jest jeszcze zaszczepionych i czują się winne temu, że zmuszają swoją rodzinę do tego, by nie spędzała Świąt ze wszystkimi jej członkami.

To poczucie winy w ocenie doktor Danieli Chieffo wynika i z tego, że dorośli stale powtarzają, że to dzieci są obecnie najczęściej źródłem zakażeń. Ostrzegła, że rezultatem jest lęk i strach oraz zaburzenia emocjonalne. Dodała, że dzieci wyznają jej, że chcą prosić rodziców, by je zaszczepili. "Coraz mocniej chcą być chronieni i chronić"- zauważyła neuropsycholog.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje