Reklama

Reklama

Władze Wałbrzycha chcą obowiązkowych szczepień. Fala protestów i gróźb

Władze Wałbrzycha chcą obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19. To inicjatywa prezydenta miasta Romana Szełemeja, którą radni przyjęli w drodze uchwały. Wywołało to falę protestów i gróźb pod jego adresem. - To przerażające jak wielu ludzi kwestionuje pandemię - powiedział Szełemej na antenie Polsat News.

Z inicjatywy prezydenta radni podpisali uchwałę dotyczącą obowiązkowego zaszczepienia wszystkich mieszkańców miasta. Decyzja ta spotkała się z olbrzymią krytyką. W mieście wybuchły protesty. Niektórzy także grozili prezydentowi śmiercią nawołując do samosądów i linczu.

Wulgarne wpisy spowodowały, że konto prezydenta Wałbrzycha na Facebooku zostało zawieszone, a sam Roman Szełemej dostał policyjną ochronę. Do ostatnich wydarzeń włodarz miasta odniósł się w Polsat News.

Prezydent - lekarz

- Celem uchwały rady miasta jest zaszczepienie jak największej liczby mieszkańców Wałbrzycha w jak najkrótszym czasie. Jeśli okaże się, że ta zdecydowana inicjatywa nie jest konieczna, to tym lepiej - skomentował.

Reklama

Prezydent ma nadzieję, że sytuacja z pogróżkami i protestami w mieście ma charakter przejściowy i niedługo się skończy. Według niego  "ogromna większość protestujących, spora część społeczeństwa ma wątpliwości dotyczące COVID-19". - To jest niepokojące - skomentował.

Najważniejsi są mieszkańcy

Roman Szełemej wskazał na dezinformację dotyczącą koronawirusa. - Przerażające jest to jak wielu ludzi na świecie, w tym w Polsce, kwestionuje pandemię - zaznaczył.

Ma nadzieję, że wszystko to co się dzieje po podjęciu tej uchwały spowoduje, że mieszkańcy i ludzie zaczną szerzej o tej sprawie mówić, i że zmniejszy się liczba tych osób, które mają wątpliwości że pandemia naprawdę istnieje. - Moim planem jest to, żeby mieszkańcy Wałbrzycha byli wolni od ryzyka ciężkiej choroby i śmierci w jak najkrótszym czasie - mówi w Polsat News Roman Szełemej.

Zbliża się sezon wakacyjny, który, według prezydenta Wałbrzycha, nie sprzyja szczepieniom. Dlatego uważa, że wszyscy, w tym media, powinni robić wszystko, żeby o szczepieniach i o koronawirusie mówić. Badania pokazują, że zdeklarowanych chętnych jest nie więcej niż 40 proc. dorosłych w naszym kraju, a on chciałby zrobić wszystko, żeby gotowość do zaszczepienia wśród Polaków zwiększyła się do  około 60 proc.

Dlatego - jak podkreślił - priorytetem samorządowców powinno być zaszczepienie rodaków. - Nie widzę tego priorytetu w Wałbrzychu od dłuższego czasu - dodał.

Prezydent o ostatnich wydarzeniach - "to dobrze"

Odnosząc się do ostatnich wydarzeń i wszystkich pogróżek pod adresem swojej osoby prezydent stwierdził, że: "jeśli małym przyczynkiem wałbrzyskim dyskusja na temat pandemii będzie bardziej żywa w czasie zbliżających się wakacji, to dobrze".

Uchwała rady Wałbrzycha czeka na akceptację wojewody. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy