Reklama

Reklama

Wielka Brytania: Zmiany na "zielonej liście". Bez ulg dla zaszczepionych

16 terytoriów dodał w czwartek na "zieloną listę" brytyjski rząd. Oznacza to, że po powrocie z tych miejsc nie trzeba odbywać kwarantanny. Ulgi - wbrew oczekiwaniom - nie dotyczą jednak krajów oznaczonych na żółto i zaszczepionych.

Minister transportu Grant Shapps powiedział, że zamiarem rządu jest umożliwienie podróży do krajów z "żółtej listy" dla osób w pełni zaszczepionych w dalszej części lata, ale nie sprecyzował od kiedy miałoby to nastąpić. Ministerstwo transportu oświadczyło jedynie, że nastąpi to etapami i zacznie się od rezydentów Wielkiej Brytanii. O tym, że osoby w pełni zaszczepione będą mogły podróżować do tych krajów bez kwarantanny od kilku dni spekulowała brytyjska prasa.

Zmiany w "zielonych" i "czerwonych" listach

W związku z tym na razie jedyne konkretne zmiany to dodanie kolejnych terytoriów na "zieloną" i "czerwoną" listę. Na pierwszą, która do tej pory liczyła tylko 11 państw i terytoriów, trafiło wprawdzie 16 kolejnych, ale z Europy dodano do niej tylko Maltę i hiszpański archipelag Balearów, plus portugalską, lecz geograficznie znajdującą się w Afryce Maderę. Reszta to niewielkie wysepki na Karaibach lub na Pacyfiku, ale jako potencjalną destynację turystyczną dodano też np. Brytyjskie Terytorium Antarktyczne. W przypadku nowo dodanych terytoriów 10-dniowa kwarantanna przestanie obowiązywać 30 czerwca rano.

Reklama

Jakim kolorem oznaczono Polskę?

Natomiast na "czerwoną listę", która do tej pory liczyła 50 państw, dodano sześć kolejnych - Dominikanę, Erytreę, Haiti, Mongolię, Tunezję i Ugandę. Obecność na tej liście oznacza zakaz wyjazdu do tych państw z wyjątkiem sytuacji, gdy jest to absolutnie niezbędne, a powrót z nich łączy się z obowiązkiem odbycia 10-dniowej płatnej kwarantanny w wyznaczonych przez rząd hotelach.

Prawie wszystkie państwa europejskie, w tym Polska, zostały oznaczone na żółto, co oznacza, że po przyjeździe z nich trzeba odbyć kwarantannę w domu oraz wykonać dwa testy na obecność koronawirusa.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama