Reklama

Reklama

Większa rola rządu i pomoc dla prowincji. Joe Biden ujawnił plan szczepień

Większa rola rządu federalnego i mocniejsze wsparcie dla prowincji oraz władz stanowych - oto główne cele planu szczepień przedstawionego w piątek przez prezydenta elekta USA Joe Bidena.

W przemówieniu w Wilmington pod Filadelfią Biden szczegółowo opisał plan warty 20 miliardów, który jest częścią szerszego proponowanego przez niego pakietu na czas epidemii.

Demokrata optuje za tym, by w szczepieniach kłaść większy nacisk na szczebel federalny - ogólnopaństwowy, zamiast pozostawiać kluczowe sprawy poszczególnym stanom.

Plan kładzie nacisk na polepszenie współpracy ze stanami i lokalnymi dostawcami w celu uruchomienia lokalnych ośrodków szczepień w całym kraju i rozmieszczenia mobilnych oddziałów szczepień na obszarach gorzej skomunikowanych.

Reklama

Przewiduje również polepszenie wymiany z władzami stanowymi, by te lepiej rozumiały skomplikowany proces i harmonogram dostarczania zamówionych dawek. Niektóre stany skarżą się obecnie na brak jasnych informacji ze strony władz federalnych na temat tego, ile szczepionek otrzymają w danym tygodniu.

"Trwa bardzo ciemna zima"

Biden w mocnych słowach ocenił dotychczasową dystrybucję szczepionek. Nazwał ją "posępną porażką". Do piątku zaszczepiono ponad 12 milionów Amerykanów - to liczba znacznie niższa niż oczekiwał rząd, który obiecywał 20 milionów zaszczepionych do końca 2020 roku.

- Prawdę mówiąc, trwa bardzo ciemna zima - stwierdził Biden, zauważając, że Stany Zjednoczone zbliżają się do przekroczenia granicy 400 tysięcy zgonów na COVID-19. Prezydent elekt po raz kolejny zobowiązał się, że w ciągu pierwszych 100 dni jego urzędowania zostanie zaszczepionych 100 milionów ludzi.

78-letni polityk powiedział też w Wilmington, że planuje rozpocząć masowe kampanie informacyjne, by odbudować wśród Amerykanów zaufanie do nauki. Sprofilowane będą głównie pod społeczności afroamerykańskie oraz latynoskie. - Równość ma kluczowe znaczenie dla naszej reakcji na COVID-19 - powiedział Biden, obiecując, że w kwestii szczepień nie pozostawi samej sobie żadnej grupy.

- Ścigamy się z czasem - przyznał anonimowo dziennikarzom jeden z doradców Bidena. - Wiemy, że pracownicy służby zdrowia, stany, władze lokalne byli proszeni o zbyt wiele przy zbyt małych zasobach - ocenił.

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy