Reklama

Reklama

WHO dopuściła do użytku chińską szczepionkę przeciw COVID-19

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) awaryjnie dopuściła w piątek do użytku szczepionkę przeciw COVID-19 chińskiej firmy Sinopharm. To pierwsza zaaprobowana przez WHO szczepionka na koronawirusa niewyprodukowana na Zachodzie.

Jest to również pierwszy przypadek, gdy WHO awaryjnie zatwierdziła do użytku szczepionkę chińskiej produkcji na chorobę zakaźną.

Skuteczna w ponad 79 procentach

Preparat Sinopharmu został już podany kilkuset milionom osób w Chinach i innych krajach.

Zatwierdzenie szczepionki przez WHO oznacza, że organizacja ta uznała preparat za skuteczny i bezpieczny, a zatem może on zostać włączony do programu COVAX, gwarantującego dostawy szczepionek do państw rozwijających się.

Ponadto aprobata WHO zwiększy zaufanie do chińskiego preparatu, którego ponad 100 mln dawek sprzedano za granicę.

Reklama

Szczepionka Sinopharmu podawana jest w dwóch dawkach, a WHO zleca stosowanie jej u osób powyżej 18. roku życia.

Według chińskich władz preparat Sinopharmu zapobiega zachorowaniu na COVID-19 ze skutecznością ponad 79 proc. W próbach klinicznych w Brazylii, Turcji i Indonezji szczepionka wykazała skuteczność pomiędzy 50,65 a 83,5 proc.

Do użytku w Chinach kontynentalnych zatwierdzono jak dotąd cztery rodzime szczepionki na COVID-19, w tym dwie państwowej grupy farmaceutycznej Sinopharm, jedną firmy Sinovac i jedną firmy CanSino Biologics. Piąta szczepionka, opracowana przez firmę Anhui Zhifei Longcom, otrzymała zgodę na użycie kryzysowe w ograniczonej skali.

KE gotowa do dyskusji na temat patentów na szczepionki

Komisja Europejska poinformowała w piątek, że kwestie dot. patentów na szczepionki przeciwko COVID-19 zostaną przedyskutowane przez przewódców na szczycie w Porto. - Jesteśmy gotowi do dyskusji na temat pomysłów czy opcji dot. patentów - wskazała rzeczniczka KE.

Przedstawiciele KE byli pytani w piątek o słowa polskiego premiera Mateusza Morawieckiego, który powiedział, że poruszy w Porto kwestię konieczności bezpłatnego dostępu do patentów na szczepionki dla wszystkich tych, którzy mają możliwości technologiczne, aby je wyprodukować.

Jak powiedziała rzeczniczka KE Dana Spinant, Komisja jest gotowa dyskutować o pragmatycznych i efektywnych rozwiązaniach, które pozwolą zwiększyć produkcję szczepionek na świecie.

Dodała, że UE dzieli się już szczepionkami z resztą świata. Eksportuje tyle samo, co rozprowadza wśród krajów członkowskich. "Ponad 200 mln dawek zostało wyeksportowanych i 200 mln zostało redystrybuowanych wśród krajów UE" - powiedziała.

- Jesteśmy gotowi do dyskusji na temat pomysłów czy opcji dot. patentów, żeby przekonać się, w jaki sposób może to pomóc nam przyspieszyć szczepienia na świecie - powiedziała Spinant.

Dodała, że kwestia patentów będzie dyskutowana przez przywódców na szczycie w Porto.

Będziemy dążyć do tego, by przekonać najbogatsze państwa będące posiadaczami patentów do produkcji szczepionek przeciw COVID-19 do udostępnienia patentów - zapowiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki przed szczytem UE. Będę bardzo mocno wypowiadał się w tej sprawie - zadeklarował.

Prezydent USA Joe Biden wyraził w środę poparcie dla odstąpienia od zasad Światowej Organizacji Handlu (WTO) i zawieszenia praw własności intelektualnej firm farmaceutycznych do szczepionek przeciw Covid-19. Na takie rozwiązanie nalegają w USA członkowie Partii Demokratycznej oraz rządy około 100 krajów na świecie.

Zrzeczenie się praw własności intelektualnej do patentów na szczepionki zaproponowały Indie i RPA. Umożliwiłoby to produkcję preparatów w krajach ubogich, gdzie obecnie dostęp do nich jest mocno ograniczony. USA wraz z kilkoma innymi krajami zablokowały wcześniej negocjacje w WTO w tej sprawie, ale amerykański prezydent, pod rosnącą presją, zmienił swoje stanowisko.

Po oświadczeniu Bidena Komisja Europejska zapewniła, że chce zwiększać możliwości produkcji szczepionek. Jednak dwa tygodnie temu szefowa KE Ursula von der Leyen oznajmiła w wywiadzie dla dziennika "The New York Times", że "nie jest zwolenniczką uwalniania patentów".

Szczyt społeczny w Porto, który rozpoczyna się w piątek potrwa dwa dni. Unijni liderzy będą rozmawiać m.in. o przedstawionym przez KE planie działań społecznych. KE wyznaczyła cele, które powinny zostać osiągnięte w całej UE do 2030 r., w tym zwiększenie stopy zatrudnienia przynajmniej do 78 proc., zwiększenie liczby dorosłych biorących udział w kursach i szkoleniach do 60 proc. oraz ograniczenie liczby osób zagrożonych wykluczeniem społecznym lub ubóstwem - o co najmniej 15 mln, w tym o 5 mln dzieci.

Reklama

Reklama

Reklama